Giermasz
Radio SzczecinRadio Szczecin » Giermasz
Fred
Fred
Wydana w 1990 roku na Atari XL/XE platformówka Fred, okazała się jednym z największych hitów studia L.K. Avalon. Związane to było także z faktem, że ukazała się w zestawie z grą Misja.

Fred to platformówka z gatunku "ciągle w prawo". Główny bohater miał za zadanie zbierać kamienie i puszki ze spray'em i używać ich do rozbijania dzbanów i pokonywania przeciwników. Gra nie należała do łatwych, na szczęście - co było standardem w tamtych czasach - posiadała kody ułatwiające zabawę.

Fred ukazał się także w Wielkiej Brytanii, Niemczech i Holandii. Zachodni wydawca Zeppelin Games postanowił jednak przerobić grę. Dodano muzykę, zmodyfikowano poziomy by produkcja była łatwiejsza i poprawiono grafikę. Lepsza wersja w Polsce funkcjonuje pod nazwą Fred II.

Ciekawostka jest fakt, że Fred okazał się być najgorzej sprzedającą się grą w historii Zeppelin Games. Czyli zupełne przeciwieństwo tego, co działo się w Polsce. Mimo, że piractwo panowało wtedy u nas niepodzielnie.


Street Rod
Street Rod
Street Rod to jedna z tych gier, w które od roku 1989 zagrywało się wielu miłośników wyścigów. Jednym z powodów były Hot Rody, czyli amerykańskie muscle cary za lat 60, którym dedykowana była ta produkcja.

Gra podobała się przede wszystkim tym, którzy mieli w sobie żyłkę mechanika. Kupowanie samochodu z ogłoszenia w gazecie, naprawa, wymiana części, od wyboru koloru, po podkręcanie gaźników, silnika na zmianie skrzyni biegów kończąc. Street Rod dawał naprawdę spore możliwości.

Przygotowanym samochodem zajeżdżało się pod bar, gdzie można było znaleźć przeciwnika i wziąć udział w nielegalnych nocnych wyścigach. Stawką prócz pieniędzy były tez samochody, więc było o co walczyć. Po serii zwycięstw w drogowych wyścigach lub na dystansie jednej mili, można było zmierzyć się z królem szos.

A teraz najciekawsze. Street Rod zdobył sporą popularność, a za tym sukcesem stali Polacy z Przedsiębiorstwa Zagranicznego "Karen" - twórcy gry. Dzięki wydawcy California Dreams gra ukazała się na Amidze, Commodore 64 i PC oraz doczekała się lekko zmodyfikowanej kontynuacji.

Doman Grzechy Ardana
Doman Grzechy Ardana
Rok po wydaniu bijatyki Franko, twórcy ze szczecińskiego studia World Software poszli za ciosem. I to dosłownie, bo na Amigę wydali zręcznościową grę Doman - Grzechy Ardana.

W grze można było wcielić się w tytułowego Domana, jego kumpla Baurusa lub obu, bo był dostępny tryb kooperacji. Przemierzając świat fantasy trzeba było dążyć do pokonania Ardana, okrutnego władcy mitycznej krainy. Każdy z bohaterów dysponował kilkoma ciosami i bronią. Od miecza, przez halabardę, kuszę, kończąc na karabinie Kałasznikow, który dostępny był tylko po wpisaniu kodu.

Nawiązania do Franko są oczywiste, a bohater tej gry nawet na chwilę pojawia się w przerywniku. Doman jest jednak grą ładniejszą, płynniejszą i bardziej brutalną. Hektolitry krwi to najłagodniejsze określenie, bo odcięte głowy latają tu dość często. Co ciekawe, była opcja wyłączająca brutalność.

Grę w roku 1995 wydało na pięciu dyskietkach kultowe Mirage. Osoby posiadające Amigę z dużo większą niż standardowo ilością pamięci RAM, mogli cieszyć się lepszym udźwiękowieniem i dodatkowym ciosem. Niestety Doman - Grzechy Ardana był ostatnią produkcją studia World Software.


Miecze Valdgira
Miecze Valdgira
Historia polskiej firmy ASF rozpoczęła się w 1991 roku od mocnego uderzenia. Pierwszą wydaną przez nich grą były Miecze Valdgira, wciągająca platformówka z elementami przygodówki.

Fabuła została osadzona w podziemiach zamku Heldgor, gdzie gracz wcielający się w rolę karła Aldira musi odnaleźć pięć tytułowych mieczy. Celem gry jest połączenie ich w pentagram, dzięki czemu posiadłość zostanie uwolniona od klątwy.

Winny temu jest czarnoksiężnik Valdgir, który przed śmiercią rzucił zaklęcie na zamek Heldgor i przylegające do niego okolice. Zło opanowało posiadłość, a wtedy do akcji wkracza gracz.

Gra została wydana na ośmiobitowe Atari XE/XL na kasecie i dyskietce, a po latach doczekała się także reedycji. Miecze Valdgira okazały się wielkim sukcesem i dwa lata po premierze przygotowano ich kontynuację.

FIFA International Soccer
FIFA International Soccer
W roku 1993 ukazała się pierwsza część sportowej serii od Electronic Arts, która corocznie wychodzi do dziś i zyskała miano kultowej. Mowa tu o piłkarskiej grze FIFA International Soccer, która na przestrzeni 25 lat pokonała wielu konkurentów.

Do dyspozycji gracza oddano 48 drużyn, co przy np. Sensible Soccer było liczbą bardzo skromną. Graczy ujęło co innego - chodziło o przyjemność z grania i innowacyjny jak na tamten czas widok gry. Dwuwymiarowy rzut izometryczny - z ukosa - był wtedy całkowitą nowością.

Mimo wielu błędów - można było np. łatwo zdobyć gola z połowy boiska, gra przyjęła się świetnie. Na konsolę SEGA Mega Drive wyszła w grudniu 1993 r. i miejsca stała się najlepiej sprzedającą się produkcją tego roku. Pół miliona kopii w niecały miesiąc zrobiło ogromne wrażenie na księgowych EA.

Jest też i polski akcent w początkach piłkarskiej serii. Na okładce gry znalazł się Piotr Świerczewski, który walczący o piłkę z Davidem Plattem w meczu Anglia - Polska. FIFA International Soccer ukazała się na wielu konsolach oraz komputerach Amiga i PC. Czasami z alternatywną okładką, na której widnieli Irlandczyk Packie Bonner i Holender Ruud Gullit.

Sołtys
Sołtys
Miasto Wąchock od dawna znane jest w popkulturze za sprawą setek żartów. Podobnie jest z wsią Poraż z południowo-wschodniej części Polski, w której rozgrywa się akcja gry Sołtys, wydanej w 1995 roku przez LK Avalon.

Zadaniem gracza jest odnalezienie Leona, który uciekł sprzed ołtarza brzydkiej jak noc córce tytułowego sołtysa. Dziewczyna większość życia spędziła w krytej słomą chacie, gdzie popijając piwo grała na komputerze. Zrobiło się jakoś tak znajomo...

Przygodówka pełna jest zagadek związanych z życiem na wsi, polskimi realiami i wspomnianymi żartami o Porażu i Wąchocku, choćby o zwijaniu asfaltu na noc. Spotkamy też śpiącego na budowie majstra. Skąd my to znamy...

Sołtys zyskał sporą popularność nie tylko z powodu tematyki polskiej wsi i przaśnych żartów, ale też z uwagi na ładną rysunkową grafikę. Jest szansa, że gra powróci do życia, ale o tym będziemy mówić w przyszłości w "Kąciku polskim".

Omikron The Nomad Soul
Omikron The Nomad Soul
Wędrówka dusz, reinkarnacja, futurystyczne miasto dręczone przez demony - i muzyka Dawida Bowie. Wydana w 1999 roku gra The Nomad Soul (często z dodanym podtytułem Omikron) miała wszystko wspomniane.

W przygodówce późniejszych twórców chociażby słynnego Heavy Rain, studia Quantic Dream, wcielaliśmy się w osobę, która musi rozwiązać zagadkę tajemniczych morderstw w mieście Omikron na obcej planecie.

Zasadniczo rozgrywka polegała na używaniu przedmiotów czy rozwiązywaniu zagadek - ale miała też sekwencje walki. Co fanom przygodówek niekoniecznie musiało się podobać. Wyjątkowy był też system reinkarnacji w ciałach coraz to innych obywateli Omikronu.

No i muzyka: Dawid Bowie zgodził się od razu, zresztą jego postać wykorzystano również w grze. Artysta spędził sporo czasu na sesjach motion capture i napisał ścieżkę dźwiękową wspólnie z Reeves Gabrels.

Zresztą, po śmierci Dawida Bowie, wydawca udostępnił grę przez tydzień za darmo. Teraz, możecie ją kupić w sklepie GOG.com. Co prawda graficznie niekoniecznie jest ślicznie, ale unikatowa mechanika rozgrywki może Was zainteresować.

Tron
Tron
W roku 1982 w kinach na całym świecie królował film Tron z Jeffem Bridgesem w roli głównej. Fascynował oprawą, która łączyła żywych aktorów z animacją komputerową. Na podstawie tego filmu powstała też gra o tym samym tytule.

Fabuła filmu opierała się na historii programisty, który dostaje się do wnętrza komputera i rozmawiając z programami stara się wrócić do świata rzeczywistego. Podobnie jest w grze, gdzie gracz ma do wykonania wiele zręcznościowych zadań.

W automacie arcade można było walczyć czołgami, uczestniczyć w motocyklowych pojedynkach, przejmować wieże i niszczyć tarcze, co jest przeniesieniem do świata gry finału filmu.

Rok po premierze ukazała się kontynuacja, która nie robiła już takiego wrażenia. Finalnie gra pojawiła się także w cyfrowej dystrybucji na Xboksa 360, ale także przeszła bez echa.

Mortal Kombat
Mortal Kombat
W roku 1992 świat przeżył szok, gdy w salonach gier pojawił się automat z bijatyką Mortal Kombat. Produkcja studia Midway z miejsca wywołała kontrowersje, związane głównie z digitalizowaną grafiką i wielką dawkę brutalności.

Znakiem firmowym stały się tzw. Fatality, które występują we wszystkich kolejnych odsłonach Mortal Kobat. Jest to krwawe i wyjątkowo brutalne zabicie przeciwnika po zakończonej walce. Wywołało to wielkie kontrowersje i komentarze polityków.

W automatowej wersji pierwszej części serii gracze mogli wybrać jedną z siedmiu dostępnych postaci. Wśród nich legendarni zawodnicy jak Sub-Zero, Scorpion, Liu Kang czy Raiden. Każdy z nich posiadał charakterystyczne ciosy i możliwości, włącznie ze wspomnianym Fatality.

Mortal Kombat doczekał się wielu odsłon, portów, spin-ofów, ale także filmów, seriali czy komiksów. Ciekawostką jest fakt, że odsłona dedykowana konsoli SNES była znana z ocenzurowania krwi i Fatality.
Dig Dug
Dig Dug
Lata 80. to rozkwit automatów arcade, czasy w których ludzie dopiero poznawali gry, więc kolejne produkcje szybko zyskiwały na popularności. Jedną z takich produkcji był Dig Dug, wydany w 1982 roku przez Namco.

Bohaterem jest postać kopiąca podziemne tunele i likwidująca napotykanych tam przeciwników. Eliminować ich można poprzez zrzucanie na nich kamieni lub nadmuchiwanie ich specjalną pompką do momentu, aż eksplodują. Prostota sterowania i jasne zasady spowodowały, że gra szybko zyskiwała na popularności.

Ciekawostką jest błąd, który występuje na 256 poziomie, nazywanym "ekranem śmierci". Występuje on tylko w wersji automatowej, a polega na tym, że na początku etapu jeden z przeciwników znajduje się bezpośrednio na graczu. Oznacza to natychmiastową śmierć i kontynuację zabawy.

Według strony internetowej Killer List of Video Games, zajmującej się automatami arcade, Dig Dug jest oceniany jako szósta najpopularniejsza gra wideo na monety. Co ciekawe, część wersji przeniesionych na komputery zebrały skrajnie odmienne opinie. Czytelnicy jednego z amerykańskich magazynów zaliczyli tę grę do Top 10 najgorszych gier na Apple i Atari. Mimo to Dig Dug doczekał się premiery na większości 8-bitowych komputerów.


45678910