Giermasz
Radio SzczecinRadio Szczecin » Giermasz
Command & Conquer
Command & Conquer
Wzorem dla wielu kolejnych strategii czasu rzeczywistego była wydana w 1995 roku gra Command & Conquer. Czerpała garściami z innej gry Westwood Studios - Dune II, ale wprowadziła też wiele nowości, które stały się standardem dla gatunku RTS.

Gra przedstawiała wojnę pomiędzy dwiema frakcjami GDI i NOD, a gracz już na samym początku gry musiał opowiedzieć się za którąś ze stron. Miało to wpływ nie tylko na scenariusz, ale i dostępne budynki oraz jednostki.

Command & Conquer to klasyczny RTS, z budowaniem bazy, pozyskiwaniem surowców, budowaniem jednostek i atakowaniem wroga. Duże wrażenie robiła nie tylko oprawa graficzna, ale także scenki przerywnikowe z żywymi aktorami.

Gra okazała się olbrzymim sukcesem. W dniu premiery w samej Wielkiej Brytanii sprzedało się 100 tysięcy kopii, a na całym świecie w ponad 3 milionach egzemplarzy. Command & Conquer można było zagrać na komputerach PC, pierwszym PlayStation czy konsolach SEGA Saturn i Nintendo 64. Ale był to tylko skromy początek, dla istniejącej wiele lat serii.


Duke Nukem 3D
Duke Nukem 3D
Lata 90. to rozkwit i wielka popularność strzelanin z widoku pierwszej osoby. Jednym z najważniejszych przedstawicieli tego gatunku, obok takich klasyków jak Wolfenstein 3D i Doom, został Duke Nukem 3D, stworzony w 1996 roku przez studio 3D Realms.

Akcja trzeciej części serii toczy się w XXI-wiecznym Los Angeles, które przeżyło najazd obcych. W sumie scenariusz ma małe znaczenie, bo gracze zachwycili się przede wszystkim mocno zniszczalnym środowiskiem, dużym wyborem broni i świetnym multiplayerem.

Gra wywołała spore kontrowersje z powodu elementów erotycznych, przemocy i niecenzuralnego języka. W odpowiedzi na krytykę i możliwość zablokowania dystrybucji, w niektórych krajach Duke Nukem 3D został wydany w ocenzurowanej wersji.

Mimo problemów gra zyskała olbrzymią popularność i sprzedała się w liczbie 3,5 miliona egzemplarzy. W 1997 roku ruszyły prace nad kontynuacją, jednak ciągle wprowadzane zmiany spowodowały, że Duke Nukem Forever powstawał aż 14 lat. Niestety gra okazała się fatalna i została zmiażdżona przez krytyków i graczy.

NBA Jam
NBA Jam
W roku 1993 salony gier na całym świecie zapełniły się fanami koszykówki. Właśnie wtedy na automatach zadebiutowała gra NBA Jam, która na lata zdefiniowała pojecie arcade w produkcjach sportowych.

Recepta na sukces okazała się dość prosta. Studio Midway wykupiło licencję od zawodowej ligi NBA, zaproponowało rozgrywkę dwóch na dwóch i dodało kosmiczne wręcz zagrania. Digitalizowani zawodnicy pokroju Shaquille'a O'Neala, Shawna Kempa, Reggiego Millera czy Scottie Pippena, to był dopiero przedsmak.

NBA Jam to przede wszystkim bezpardonowa walka, specjalne zagrania, oraz koszykarze skaczący na wysokość kilku metrów i z olbrzymim impetem widowiskowo wkładający piłkę do kosza. To właśnie nie wykonywalne w rzeczywistości wsady oraz prostota i swoboda rozgrywki tak napędzały popularność tej gry.

W pierwszych kwartałach od premiery automaty z NBA Jam wygenerowały dochód w wysokości ponad miliarda dolarów, a na początku 1994 r. gra stała się najlepiej zarabiającą grą arkadową wszech czasów. Cała seria trafiła na większość liczących się platform, marka trafiła do Electronic Arts, niestety od wielu lat nie ukazała się żadna nowa część.

Super Mario Kart
Super Mario Kart
W roku 1992 narodziła się jedna z najsłynniejszych serii Nintendo, a jednocześnie zdefiniowała gatunek o nowy rodzaj gry wyścigowej. Mowa o Super Mario Kart, które 27 lat temu zadebiutowało na konsoli SNES.

Gra tratuje o wyścigach małych samochodów - kartów, ale za sukcesem stoi nie tylko świetna grywalność, ale przede wszystkim postacie z uniwersum Mario. Gracz może wcielić się w wielu już ikonicznych bohaterów, których w tamtych czasach czasach wypromowały największe hitowe tytuły Nintendo.

Na starcie stają m.in. słynni hydraulicy Mario i Luigi, księżniczka Peach, Yoshi, czy Donkey Kong Jr. Gra wypełniona jest ciekawymi trasami, ale przede wszystkim power-upami, czyli specjalnymi umiejętnościami znacznie wpływającymi na zabawę. No i posiada niesamowicie grywalny multiplayer dla dwóch graczy.

Tworzenie gry nadzorował sam Shigeru Miyamoto, japoński projektant gier wideo, który odpowiada za największe hity Nintendo, m.in. serie Donkey Kong, Mario, Zelda, F-Zero i wiele, wiele innych klasyków. Wyścigi z serii Mario Kart doczekały się kilkunastu edycji, także na automatach. Szacuje się, że na konsolach Nintendo sprzedało się ponad 100 milionów kopii. Ostatnią z nich jest wydane w 2017 roku na Switcha Mario Kart 8 Deluxe.

Reah: Zmierz się z Nieznanym
Reah: Zmierz się z Nieznanym
W roku 1998 studio LK Avalon wydało bardzo dobrze przyjętą przygodówkę Reah: Zmierz się z Nieznanym. W odległej przyszłości bohater został uwięziony na pewnej planecie, a celem nadrzędnym był powrót do domu, na Ziemię. Co okazywało się nie tak prostym zadaniem.

Gra powstawała po części chałupniczymi metodami, ale efekt był taki, że jest uznawana za jedną z najciekawszych i najlepszych tytułów w dorobku LK Avalonu. Na tamten czas zachwycała znakomitą grafiką, otoczenie było pełne szczegółów, a kamera pozwalała obracać się o 360 stopni.

Dzięki technologii ludzie rozwinęli podróże międzygwiezdne i zaczęli kolonizować odległe planety. Niestety przez awarię portalu, bohater został uwięziony na Reah, a zadaniem gracz było znaleźć sposób na powrót do domu. Podstawą jest poszukiwanie przedmiotów, rozmawianie z mieszkańcami i rozwiązywanie łamigłówek.

Gracze zachwycali się filmowymi fragmentami, gdzie występowali żywi aktorzy, nowoczesną muzyką z pogranicza techno i ambientu oraz naturalnymi dźwiękami otoczenia, jak odgłosy kroków czy śpiew ptaków.

Simon the Sorcerer
Simon the Sorcerer
To był "złoty czas" dla przygodówek. Po pierwsze dlatego, że graficznie na początku lat 90-tych mało było ładniej wyglądających gier. Cóż, era trójwymiarowych strzelanek dopiero nadciągała, wtedy gracze bawili się w wymagające czasami niezłego główkowania point'n'clicki.

Znajdź potrzebny ci przedmiot i użyj go w odpowiednim miejscu. Albo połącz z innym przedmiotem z inwentarza. Ale często nie były to banalne zadania w stylu "znajdź klucz i otwórz nim drzwi". W najtrudniejszych produkcjach czasami trzeba było "przeklikać" całą planszę, gdy się człowiek zaciął i nie miał pomysłu, co zrobić dalej.

Czy Simon the Sorcerer był jakoś szczególnie trudny, ciężko oceniać. Ale za to można z pewnością stwierdzić, że była to jedna z najzabawniejszych przygodówek w ogóle. Histora chłopaka ze współczesności, który dziwnym trafem przeniósł się do świata pełnego czarodziejów, smoków i innego fantasy bawi do dzisiaj.

A w wydaną oryginalnie w 1993 roku produkcję studia Adventure Soft można się bawić do dzisiaj. Na przykład w internetowym sklepie GOG jest dostępne Simon the Sorcerer: 25th Anniversary Edition.

Sensible World of Soccer
Sensible World of Soccer
Naukowcy Uniwersytetu Stanford umieścili ją na liście 10 najważniejszych gier w historii, dziś jest kanonem, przez graczy uważaną za kultową, senseiem wszystkich piłek nożnych. W 1994 roku ukazała się pod tytułem Sensible World of Soccer.

Widok z góry, piłkarze wielkości pcheł, początkowo trudna do opanowania piłka, która nie kleiła się do nogi i to coś, co przykuwało do dżojstika na długie godziny. Ogromny sukces pierwowzoru pozwolił twórcom z Sensible Software opracować gigantycznie rozbudowaną kontynuację. Liczby Sensible World of Soccer do dziś robią wrażenie.

1500 autentycznych drużyn z całego świata, a w nich 27 000 oryginalnych graczy z rozbudowanymi statystykami i 144 różnego rodzaju lig i pucharów. Także polska 1. liga, choć można było grać i w rozgrywkach krajowych San Marino czy Salwadoru. Była też i nasza reprezentacja, z takimi gwiazdami jak Saganowski, Citko, Iwan czy Warzycha.

Wszystkie odsłony Sensible Soccer sprzedały się w kilku milionach egzemplarzy. Kilkanaście edycji wyszło na wszystkie najpopularniejsze platformy, od Amigi, przez pecety, na konsolach kończąc. Gra doczekała się także wersji trójwymiarowych, jednak nawet nie zbliżyły się do popularności oryginału.

Trailer z wersji na konsolę Xbox 360:

Flashback
Flashback
W 1992, rok po wydaniu kultowego Another World, francuskie studio Delphine Software wypuściło na Amigę kolejną wysoko ocenianą grę science fiction - Flashback. Także i ta produkcja skradła serca graczy i do dziś wychodzą porty na kolejne platformy.

Rok 2142, Conrad B. Hart zostaje zestrzelony podczas próby ucieczki i budzi się w dżungli na księżycu Saturna. Nie wie kim jest, ale dzięki znalezionemu hologramowi, na którym jest nagrany przekaz od samego siebie dowiaduje się, że rząd ukrywa istnienie istot pozaziemskich - Morphów, które oczywiście zagrażają ludzkości.

Flashback łączy w sobie elementy platformówki, zręcznościówki i przygodówki. Bohater rozmawia z napotkanymi postaciami, używa przedmiotów i walczy. A wszystko w futurystycznych lokacjach umiejscowionych w różnych zakątkach świata. Cel jak zawsze ten sam: ocalenie ludzkości.

Gra zachwycała oprawą graficzną i animacją postaci, zebrała świetne oceny i w dwa lata sprzedała się w liczbie 750 tysięcy kopii. O jej popularności świadczą porty na kilkanaście platform, z czego ostatni - edycja na 25-lecie - miał premierę w roku ubiegłym na PC, PlayStation 4, Switcha i Xboksa One.

Eternal Darkness
Eternal Darkness
Jedną z najwyżej ocenianych gier w historii konsoli GameCube, jest survival horror Eternal Darkness z 2002 roku. Gracze pokochali go nie tylko za historię, ale przede wszystkim za niespodzianki, którymi zaskakuje na każdym kroku.

Jest to jeden z bardzo niewielu horrorów wydanych na japońską konsolę Nintendo. Początkowo gracz wciela się w postać kobiety, która badając tajemnicze morderstwo jednego z członków rodziny, odkrywa tytułową księgę Eternal Darkness. Na jej kartach zapisane są losy wielu osób, które żyły w różnych epokach, dzięki czemu gra jest bardzo różnorodna.

Walka z potworami, używanie magii - to już było, za to świetnym pomysłem jest wprowadzenie paska zdrowia psychicznego. Przy jego niskim stanie zaczynają się halucynacje, które potrafią zaskoczyć najbardziej doświadczonego gracza. Od efektu wyłączenia czy przełączenia kanału w telewizorze, przez jego ściszenie - z wyświetlanym efektem zmniejszających się kresek, jak w prawdziwym odbiorniku, poprzez informację o kasowaniu zapisanych na konsoli wszystkich stanów gier czy utracie wszystkich przedmiotów.

Wiele problemów spowodowało, że nie powstała kontynuacja. Były plany na stworzenie Shadow of the Eternals, dwie kampanie finansowania społecznościowego, zwrot pieniędzy, ponowna zbiórka, aresztowania, zamykanie i otwierane kolejne studia, aż finalnie w styczniu 2018 projekt został całkowicie pogrzebany.

Misja
Misja
W ostatnim odcinku "Stare ale jare" wspominaliśmy grę Fred, która w roku 1990 została wydana w zestawie z labiryntówką Misja. Wspomniana produkcja to jeden z największych hitów od L.K. Avalon na Atari XL/XE. Ale nie mogło być inaczej, jeśli autorem jest niezawodny Janusz Pelc.

Można powiedzieć, że Misja była prekursorem i niedoścignionym wzorem powstających hurtowo w Polsce labiryntówek. Wysoka jakość, znakomite wykonanie, ciekawa zręcznościowa rozgrywka i 145 komnat. Poprzeczka została wywieszona bardzo wysoko.

Bohaterem jest komandos, który musi zniszczyć podziemną bazę wroga. Do tego potrzebuje pojemniki z Uranem 233, które musi znaleźć, dostarczyć do centrum obiektu i uciekać ile sił w nogach. Przy okazji musi walczyć w żołnierzami i unikać min, laserów czy rakiet. Tak, gra nie należy do łatwych.

Tak jak w przypadku Freda, Misja ukazała się również na zachodzie. Dystrybutor Zeppelin Games przetłumaczył grę na angielski, Januszowi Pelcowi zlecił dodanie muzyki i zmieniono tytuł na Mission Shark. Co ciekawe, w Polsce gry były w zestawie, a na zachodzie sprzedawano je oddzielnie.

3456789