Giermasz
Radio SzczecinRadio Szczecin » Giermasz
NBA 2K23
NBA 2K23
GIERMASZ-Pierwsze wrażenia NBA2K23
Wykorzystując moment zainteresowania koszykówką po sukcesach polskiej reprezentacji na Mistrzostwach Europy (choć w momencie nagrania nie znaliśmy wyniku meczu półfinałowego z Francją), nie czekając na recenzję, skoro mieliśmy już grę w redakcji, to postanowiliśmy porozmawiać z Bartkiem Czetowiczem o jego pierwszych wrażeniach z ogrywania najnowszej odsłony najlepszej obecnie (i w zasadzie jedynej) serii o tej dyscyplinie sportu. Naturalnie za tydzień wysłuchacie pełnej opinii, natomiast nasz redakcyjny kolega tak bardzo czekał na najnowsze NBA 2K23, że nie mógł się doczekać, aby Wam opowiedzieć o tym, co sądzi o tej produkcji. I można powiedzieć, że dostał dokładnie to, czego się spodziewał, posłuchajcie zresztą naszej rozmowy.

Grę do recenzji dostaliśmy od polskiego wydawcy firmy Cenega
The Last of Us Part I
The Last of Us Part I
Jedna z najlepszych gier w historii branży, z największą liczbą nagród Gry Roku, ze średnią ocen 9,5/10, zgarniająca statuetki na każdej możliwej imprezie, wydarzeniu i gali, otrzymująca wyróżnienia od każdej redakcji na świecie. Do tego trzeba dołożyć zachwyty graczy, tytuł najszybciej sprzedającej się nowej marki w dziejach konsoli PlayStation 3 i kilka milionów opchniętych egzemplarzy. Panie, panowie, oto The Last of Us.

Grę do recenzji dostaliśmy od polskiego wydawcy firmy Sony Entertainment Polska.
Soul Hackers 2
Soul Hackers 2
Ponieważ w Giermaszu jestem jedyną osobą, która lubi jRPG, to raz, ze bez problemu rozpoznaję elementy składowe tych gier - a dwa, że jestem do nich przyzwyczajony. Co jest ważne, bo widzę, z jakim niezrozumieniem często gatunek się spotyka. Turowe walki, tunelowate czy korytarzowe lokacje z jedynie (albo i aż) schludną grafiką, mnóstwo gadania i filmików przerywnikowych, "mangowe oczy" - widziałem tego bardzo dużo w kolejnych produkcjach z Kraju Kwitnącej Wiśni. Czasami (zwłaszcza jak widać włożony tworzenie budżet) pisałem w kolejnych tekstach, że dana gra może być "przepustką" do świata jRPG. A czasami trzeba było podkreślić, że recenzowany tytuł zainteresuje tylko zdeklarowanych fanów. Od razu więc wyjaśniam: Soul Hackers 2 w mojej ocenie zdecydowanie należy do tej drugiej grupy.

Grę do recenzji dostaliśmy od polskiego wydawcy firmy Cenega.
JOJO’s Bizarre Adventure: All Star Battle R
JOJO’s Bizarre Adventure: All Star Battle R
W takich przypadkach zazwyczaj w ten sposób kończę moje recenzje. Teraz jednak ten wątek wysuniemy do przodu. JoJo’s Bizarre Adventure: All Star Battle R to gra wyłącznie dla miłośników mangi opartej na tym samym tytule. Sądzę, że nie mamy w Polsce zbyt wielu jej fanów czy osób, którym choćby ten tytuł coś mówił. Bo przyjemność, jaką można czerpać z tej produkcji rośnie, jeżeli znamy kontekst. Ja nie znałem. Nie znałem, ale nieco poznałem. To saga, która liczy ponad 100 tomów. Z tego, co udało mi się dowiedzieć obejmuje historię całego rodu, która na kartach powieści trwa od XIX wieku. W rzeczywistości czytelnicy znają ją od 1987-go roku. Była również niejednokrotnie ekranizowana.

Grę do recenzji dostaliśmy od polskiego wydawcy firmy Cenega.
Midnight Fight Express
Midnight Fight Express
Czasami bawiąc się grą mam wrażenie, że jednak PEGI 18, czyli oznaczenie określające minimalny wiek, to jednak za mało. Tak jest też i z polskim Midnight Fight Express, pozycji bardzo fajnej, wciągającej, ale wyjątkowo brutalnej. Bo jak inaczej zrobić grę o człowieku, który z gołymi pięściami rusza w miasto robić porządek z przestępczością. Co ciekawe, za tego beat’em upa odpowiada praktycznie jeden człowiek, Jakub Dzwinel.

Grę pobraliśmy w ramach abonamentu opłacanego ze środków własnych.
Cult of the Lamb
Cult of the Lamb
Z owieczką zaprzyjaźniliśmy się bardzo szybko - właściwie od razu gdy odpaliłem Cult of the Lamb, to wszystkie elementy wskoczyły na właściwe miejsce. Po pierwsze, bardzo lubię taką grafikę, wyglądającą niczym ożywiona ilustracja z książki. Zresztą, wrażenie potęguje pokazanie niby papierowych postaci w trójwymiarowym środowisku rzutu izometrycznego. Po drugie, walka to typowe action-RPG, które w wielu grach widziałem i bardzo mi odpowiadało. Oczywiście, twórcy Cult of the Lamb zadbali tu o dobrą mechanikę tej zabawy. Wreszcie, po trzecie, element "zarządzania bazą", niczym planszówka na ekranie komputera. Tak, Cult of the Lamb w bardzo udany sposób łączy wspomniane elementy.

Grę do recenzji dostaliśmy od wydawcy Devolver Digital
Hard West II
Hard West II
Z perspektywy czasu można się zastanawiać, dlaczego bandzie doświadczonych rabusiów nie zapaliła się czerwona lampka ostrzegawcza? Dlaczego zignorowali pogłoski o "nawiedzonym" pociągu? W dodatku, ze słabą ochroną, a przecież przewoził mnóstwo złota... Arogancja, pewność siebie i przede wszystkim chciwość zaślepiła bandę prowadzoną przez Gina Cartera. I napadli na pociąg prowadzony przez samego Diabła. W dodatku nasz szuler zgodził się na partyjkę pokera, stawką było złoto lub dusze całej kompanii. A gdy Diabeł wyciągnął jokera, skończyło się "rumakowanie" i trzeba było wyruszyć w podróż przez dziwny Dziki Zachód, aby nie skończyć w piekielnych czeluściach...

Grę do recenzji dostaliśmy od agencji reprezentującej twórców.
Destroy All Humans 2 Reprobed
Destroy All Humans 2 Reprobed
Nie można nie być fanem kosmity Crypto. Czarujący, wygadany, bezczelny, z rewelacyjnym poczuciem humoru, świetnie czujący się wśród ludzi i strzelający do wszystkiego co się rusza. Cała seria ma już ładnych kilka lat, więc z radością przyjąłem informację o kolejnym remake'u. Przyznaję, że ograniu odświeżonej jedynki jakoś nie miałem ochoty odpalać Destroy All Humans! 2: Reprobed, ale jak już uruchomiłem, to paliłem wszystko do rozgrzanej Ziemi. Remake wyszedł bardzo dobrze, ale gra nie ustrzegła się też poważnych problemów technicznych.

Grę do recenzji dostaliśmy od polskiego wydawcy firmy PLAION Polska.
Saints Row
Saints Row
Nie miałem zbyt dużych oczekiwań, ale to wciąż było chyba zbyt wiele. Lubiłem "starą" wersję Saints Row, miała kilka cech, które nie przypadły mi do gustu, chwilami była nieco zbyt abstrakcyjna, ale przecież mnóstwo graczy właśnie to w niej ceniło. Co z tego zostało w reebocie serii? Część oczywiście znajdziemy, ale to jednak za mało. A to co wciąż mamy, powinno prezentować się lepiej. Krótkie przypomnienie - Saints Row to seria do znudzenia porównywana do GTA i określana jako sandboxowy konkurent tego potentata, który jednak poszedł własną drogą przez twardą, niekiedy wulgarną satyrę i absurd - jak ataki kosmitów, obsadzenie głównego bohatera w roli prezydenta Stanów Zjednoczonych, a to wszystko w jaskrawych, fioletowych barwach, które uzupełniały płynący z ekranu kicz i groteskę. I właśnie to było siłą serii.

Grę do recenzji dostaliśmy od polskiego wydawcy firmy PLAION Polska.
Xenoblade Chronicles 3
Xenoblade Chronicles 3
Czego możecie się spodziewać od gościa, który w pierwszej i drugiej części serii każdorazowo spędził ponad 100 godzin? Jakiej recenzji oczekujecie w sytuacji, gdy po zapowiedzi "trójki" nie obejrzałem ani jednego trailera, żeby nie zepsuć sobie nadchodzących kolejnych ponad 100 godzin zabawy? No właśnie... Xenoblade Chronicles 3 na mojej liście tegorocznych premier było absolutnym pewniakiem. I z tej roli wywiązało się w sposób koncertowy. Oczywiście, mogę sobie dywagować, którą z historii i którego z bohaterów czy bohaterek tej trylogii lubię najbardziej - ale po ograniu "trójki" tylko ugruntowałem opinię, że to jedna z moich ulubionych serii jRPG.

Grę do recenzji dostaliśmy od dystrybutora Nintendo na Polskę firmy Conquest entertainment a.s.
3456789