Trochę Kultury
Radio SzczecinRadio Szczecin » Trochę Kultury
fot. [Książnica Pomorska w Szczecinie]
fot. [Książnica Pomorska w Szczecinie]
10 Festiwal Czytania im. Wojciecha Pszoniaka - "Odkrywcy Wyobraźni"rozpoczął się w piątek (25 listopada) w Książnicy Pomorskiej od spotkania autorskiego z finalistami Nagrody "Jantar": Arturem Danielem Liskowackim, Konradem Wojtyłą i Piotrem Michałowskim.
W niedzielę (27 listopada) zaplanowano kilka spotkań, między innymi z autorem "Rosji od kuchni" Witoldem Szabłowskim oraz Krystyną Kurczab-Redlich - autorką książki zatytułowanej "Wowa, Wołodia, Władimir. Tajemnice Rosji Putina".

Małgorzata Frymus rozmawiała ze stałą uczestniczką Festiwalu, najsłynniejszą polską lektorką, Krystyną Czubówną.
fot. [Książnica Pomorska w Szczecinie]
fot. [Książnica Pomorska w Szczecinie]
Tegoroczna propozycja jest wyjątkowo bogata w wydarzenia towarzyszące filmom. Wśród nich m.in. spotkanie z Elżbietą Sieradzińską, autorką książki o Wandzie Rutkiewicz. Zaproszenie na to górskie święto przyjęli również Leszek Cichy, czy Gilberto Merlante. W Książnicy Pomorskiej swoje książki prezentowała również Beata Sabała -Zielińska, znana dziennikarka opisująca polskie Tatry.

Imprezie towarzyszy również konkurs filmów amatorskich i wystawa fotograficzna.

Przegląd Filmów o górach "O! Góry" im. Tadeusza Piotrowskiego odbywa się na Wydziale Elektrycznym Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technicznego w Szczecinie.

Materiały prasowe Willi Lentza w Szczecinie. Projekt graficzny Piotr Wardziukiewicz
Materiały prasowe Willi Lentza w Szczecinie. Projekt graficzny Piotr Wardziukiewicz
Przedwojenne szlagiery napisane m.in. przez urodzonych w Polsce kompozytorów. Najbardziej znanym jest Henryk Wars okrzyknięty prekursorem swingu w naszym kraju. Jego przeboje z 52. filmów polskich i 37. amerykańskich śpiewały największe gwiazdy międzywojennego kina polskiego i światowego, m.in.: Loda Halama, Hanka Ordonówna, Tola Mankiewiczówna, Zula Pogorzelska, Eugeniusz Bodo, Adolf Dymsza, Bing Crosby, Dorris Day, Brenda Lee, a także Dorris Day.

Niemniej popularny był Bronisław Kaper – czterokrotnie nominowany do Oscara, laureat najcenniejszej filmowej nagrody za ścieżkę dźwiękową do obrazu „Lili”. Twórca praktycznie nieznany w Polsce swoją światową karierę rozpoczął w roku 1935, kiedy to szef Metro-Goldwyn-Maye usłyszał w Paryżu jego słynną piosenkę „Ninon” wykonywaną przez Jana Kiepurę.

Kolejnym mistrzem kompozycji był Viktor Young – twórca muzyki do ponad trzystu filmów nominowany do Oscara aż dwadzieścia dwa razy. Wymarzoną nagrodę i to pośmiertnie przyznano mu za obraz „W 80 dni dookoła świata”, a jego piosenka „Stella by Starlight” z filmu „The Uninvited” stała się znakiem rozpoznawczym Miles’a Daviesa.

Przeboje m.in. tych twórców zabrzmią w sobotę, 26 listopada 2022 roku w Willi Lentza w Szczecinie. We wnętrzach rezydencji nowe ich aranżacje zagra światowej sławy pianista i kompozytor jazzowy Kuba Stankiewicz i znani muzycy, Wojciech Pulcyna (kontrabas) i Sebastian Frankiewicz (perkusja). Artyści wystąpią podczas ostatniego w tym roku koncertu popularnego cyklu „Jazz w Willi”, o którym mówi jego pomysłodawca – gitarzysta i kompozytor, Jakub Kościuszko.
Adam Pierończyk – saksofonista. Fot. [Cezary Aszkiełowicz]
Adam Pierończyk – saksofonista. Fot. [Cezary Aszkiełowicz]
Adam Pierończyk – jeden z najważniejszych europejskich jazzowych saksofonistów przyjechał do Filharmonii im. Mieczysława Karłowicza w Szczecinie, aby zaprezentować po raz pierwszy przed publicznością swoją najnowszą płytę pod tytułem SZYMANOWSKI / X-RAY. Za inspirację posłużyło mu 12 Etiud op. 33 na fortepian Karola Szymanowskiego, będących istotnym elementem kanonu literatury fortepianowej. Cykl powstał w 1916 roku, a każda z etiud poświęcona była innemu zagadnieniu technicznemu – od rytmiki, poprzez harmonię, na fakturze i kolorystyce kończąc.

Przy okazji warto przypomnieć, że Adam Pierończyk ma na swoim koncie m.in. 25 płyt, 17 tytułów saksofonisty roku w plebiscycie magazynu „Jazz Forum” oraz 20 nominacji do Fryderyków, zwieńczonych dwoma statuetkami w kategoriach jazzowy muzyk roku i jazzowy album roku. Od 2004 roku jako dyrektor artystyczny przewodzi głośnym festiwalom: marokańskim Jazz aux Oudayas i Jazz Au Chellah, Sopot Jazz, a obecnie Jazz Juniors Festival w Krakowie. Występował m.in. w Brazylii, Stanach Zjednoczonych, Maroku i Chinach, a także w całej Europie. Artysta komponuje także muzykę teatralną oraz prowadzi warsztaty i kursy mistrzowskie w różnych częściach świata.

W Szczecinie z Adamem Pierończykiem (saksofon tenorowy i sopranowy), muzykę brawurowo współtworzyli wybitni instrumentaliści – jeden z najbardziej uznanych gitarzystów, Nelson Veras z Brazylii i jeden z najciekawszych polskich pianistów młodego pokolenia, Dominik Wania oraz. Publiczność owacyjnie oklaskiwała artystów, zgodnie twierdząc po koncercie, że SZYMANOWSKI / X-RAY jest najlepszym albumem jazzowym, jaki ukazał się w tym roku w Polsce.

Polecam gorąco krążek i rozmowę z Adamem Pierończykiem oraz Danielem Cichym – dyrektorem Polskiego Wydawnictwa Muzycznego. Spotkanie ilustrowane jest kompozycją „Tube XII” z najnowszej płyty Adama Pierończyka wydanej przez wytwórnie Anaklasis/PWM.
Hina Maeda – skrzypaczka gra z Orkiestrą Symfoniczną Filharmonii im. Mieczysława Karłowicza pod dyrekcją Runego Bergmanna. Fot. Kamila Kozioł [Materiały prasowe Filharmonii w Szczecinie]
Hina Maeda – skrzypaczka gra z Orkiestrą Symfoniczną Filharmonii im. Mieczysława Karłowicza pod dyrekcją Runego Bergmanna. Fot. Kamila Kozioł [Materiały prasowe Filharmonii w Szczecinie]
Najmłodsza uczestniczka finałów 16. Międzynarodowego Konkursu Skrzypcowego im. Henryka Wieniawskiego w Poznaniu, 20-letnia Hina Maeda okazała się najlepsza. Stanęła na najwyższym podium. Otrzymała też nagrody specjalne za najlepsze wykonanie kaprysu, sonaty i koncertów Henryka Wieniawskiego oraz Johannesa Brahmsa. Podczas ogłaszania wyników w Auli Uniwersytetu Adama Mickiewicza Hina Maeda popłakała się. - Jestem wzruszona i całkowicie zaskoczona – to były jej pierwsze słowa.

Artystka od pierwszego etapu Konkursu zdobyła ogromną sympatię u publiczności. Ujmowała szczerością, bezpośredniością i ogromną radością grania. Warto też podkreślić, że w przeciwieństwie do wielu innych uczestników nie doskonaliła umiejętności w renomowanych uczelniach różnych krajów świata. Od początku konsekwentnie kształciła się w rodzinnej Japonii, w której zdobywała też pierwsze doświadczenia koncertowe.

W piątek, 18 listopada 2022 roku, zagrała Koncert skrzypcowy nr 2 d-moll op. 22 Henryka Wieniawskiego z Orkiestrą Symfoniczną Filharmonii im. Mieczysława Karłowicza w Szczecinie pod batutą Runego Bergmanna, dyrektora artystycznego Filharmonii. Publiczność nagrodziła solistkę burzą braw, które zachęciły ją do bisu. Po doskonałym występie z radością rozmawiała z Dorotą Zamolską. Swojego głosu w tłumaczeniu wywiadu użyczyła Emilia Kujawa.
fot. [materiały prasowe]
fot. [materiały prasowe]
Koncert "Głosy rzeki" jest komentarzem artystów z dziedziny muzyki, teatru i literatury wobec katastrofy ekologicznej, która od kilku miesięcy ma miejsce na Odrze. Program koncertu oparty jest na udziale dwóch czołowych wokalistek polskiej sceny jazzowej: pochodzącej ze Szczecina Agnieszki Wilczyńskiej (jako Odry) oraz warszawianki Doroty Miśkiewicz (jako Wisły), śpiewających specjalnie na tę okazję napisane teksty autorstwa Zuzanny Bojdy, skomponowane, zaaranżowane i wykonane przez instrumentalistę Miłosza Pękalę. Uzupełnieniem części wokalnej są partie poetyckiego tekstu mówionego wykonywane przez obie artystki oraz Lenę Frankiewicz - aktorkę, reżyserkę i pomysłodawczynię zdarzenia. Pochodzenie wykonawczyń (Szczecin, Warszawa, Toruń) pozwala na nawiązanie symbolicznego siostrzanego dialogu pomiędzy dwiema największymi w Polsce rzekami, jak również sytuuje topograficznie całość wydarzenia.

Koncert składa się z poszczególnych utworów: "Bezruch", "Przepływ", "Głosy rzeki", "Mówi Odra", "Myśli", "Algi", "Konfa", "Dzieci i ryby", "Wisełka", "Marche funebre", "Kto uratuje świat" i "Syreny". Ich nazwy już w samych swych tytułach niosą ze sobą cały fizyczny i emocjonalny ładunek tej katastrofy, a rozwinięcie tych tematów w improwizowane sekwencje, wokalizy, duety i partie solowe uzupełnione tekstem poetyckim wyznaczyłoby estetyczną i myślową zawartość wydarzenia, a jednocześnie zwiększało świadomość ekologiczną odbiorcy.

W przedstawieniu wykorzystano fragmenty reportażu zatytułowanego "Martwa rzeka" Anny Kolmer, w realizacji dźwiękowej Aleksandry Mazur-Woronieckiej. Reportaż znalazł się w dziesiątce reportaży nominowanych do nagrody w Festiwalu Mediów "Człowiek w zagrożeniu".

Koncert "Głosy rzeki" w Szczecinie odbędzie się 23 listopada w Jazzment Klubie", o godz. 19. Zapraszamy do wysłuchania wywiadu, który z Leną Frankiewicz przeprowadził Konrad Wojtyła.
fot. [materiały prasowe]
fot. [materiały prasowe]
Jerzy Połomski bardzo często odwiedzał Redakcję Muzyczną Polskiego Radia Szczecin, zwłaszcza od lat 70. do niemal końca ubiegłego wieku. Wówczas był pod opiekuńczymi skrzydłami Szczecińskiej Agencji Artystycznej. Przed każdym koncertem na naszym terenie obdarowywał kwiatami i pysznymi ciastkami „Drogie, Miłe Panie” – tak mówił do kierowniczek Redakcji – Teresy Podesławskiej i Anny Koprowicz oraz Haliny Więcek-Przybyłowej i Doroty Zamolskiej – autorki krótkich wspomnień o artyście zaczerpniętych z obszernych wywiadów, których z przyjemnością im udzielał. Przywoził nikomu nieznane piosenki w swoim wykonaniu i z radością zostawiał w naszym archiwum.

Władał piękną polszczyzną i ciągle mówił, że Jego droga artystyczna poszła w innym kierunku, niż wymarzył. Chciał być aktorem teatralnym. Ukończył nawet Państwową Wyższą Szkołę Teatralną w Warszawie na Wydziale Estradowym. Na studiach Jego wykładowca Ludwik Sempoliński zaproponował zmianę nazwiska z pierwotnego Pająk na bardziej sceniczne. Doradził też, by poświęcił się muzyce, a nie aktorstwu. Szkołę ukończył w 1957 roku z dyplomem aktora dramatu i estrady.

Nie ma się więc czemu dziwić, że debiut sceniczny, który odbył się w 1958 roku miał miejsce w teatrze. Wybrano warszawski Teatr „Buffo”. Po latach twierdził, że mimo wszystko dobrze się stało, że został na estradowej scenie, bo przecież cieszył piosenkami niezliczoną liczbę wielbicieli Jego talentu w kraju i po obu stronach globu. Współpracował z najlepszymi kompozytorami, autorami tekstów i orkiestrami rozrywkowymi. Zakochał się w lżejszej muzyce, która, jak podkreślał, była Jego najukochańszą kobietą. Zmarł w wieku 89-lat w poniedziałek, 14 listopada 2022 roku.
6789101112
fot. [materiały prasowe]
fot. [materiały prasowe]
Arystokratki, stenotypistki, początkujące aktorki - wybory przedwojennej Miss Polonia były niezwykle demokratyczne. Zdjęcie do prasy, która zajmowała się organizacją pierwszych konkursów piękności mogła wysłać każda piękna dziewczyna. Kanony urody również bywały rożne, czasami wygrywała błękitnooka blondynka, a czasami brunetka o piwnych oczach. Podobnie różne były losy tych, które wygrywały. Jedne robiły karierę w świecie filmu, a inne dobrze wychodziły za mąż. Odmienne bywały też losy polskich miss w czasie niemieckiej i sowieckiej okupacji.

Pierwsze wybory Miss Polonia odbyły się w 1929 roku. O historii tego konkursu w międzywojennej Polsce, w swojej najnowszej książce "Piękne skandalistki. Przedwojenne Miss Polonia", pisze Marek Teler.

Książka ukazała się nakładem wydawnictwa Skarpa Warszawska. Z autorem rozmawiała Joanna Skonieczna.
Fot. Piotr Nykowski / Teatr Współczesny w Szczecinie
Fot. Piotr Nykowski / Teatr Współczesny w Szczecinie
Kolejna premiera w ramach rezydencji artystycznej Scena Nowe Sytuacje odbyła się wczoraj (21 stycznia 2023 roku) na deskach, a tak naprawdę we foyer Teatru Współczesnego w Szczecinie. Tym razem Katarzyna Sikora zrealizowała swój autorski spektakl zatytułowany "Dotyk za dotyk. Dansing".

Inspiracją do opowieści są zabawy dancingowe niezwykle modne w PRL-u, a do dziś kultywowane w niektórych szczecińskich klubach. Twórcy na stronie internetowej teatru piszą: "Chcemy przywrócić ideę tańca w parach - bezpośrednią relację i patrzenie sobie w oczy. Wspólny taniec, współodczuwanie i współgranie stanowią dla nas podstawę tego wydarzenia".

Czy udaje im się stworzyć "wspólnotę jednego wieczoru"? Trzeba się przekonać przychodząc do Współczesnego.
Mieczysław Szcześniak – wokalista, kompozytor, aranżer, producent muzyczny. Fot. [Archiwum Artysty]
Mieczysław Szcześniak – wokalista, kompozytor, aranżer, producent muzyczny. Fot. [Archiwum Artysty]
„Ogromną rolę w moim życiu artystycznym odegrał Szczecin, bo tutaj w słynnym Studiu Nagrań Polskiego Radia Szczecin rejestrowałem swoje pierwsze utwory z zespołem Fun Factory (...)” – stwierdził Mieczysław Szcześniak, polski piosenkarz, kompozytor i autor tekstów. Wkrótce występy m.in. w Ogólnopolskim Konkursie „Śpiewać każdy może” dały Jemu przepustkę do udziału w konkursie piosenki w Opolu, gdzie w 1985 roku za wykonanie piosenki „Przyszli o zmroku” otrzymał główną nagrodę im. Anny Jantar.

Jest jednym z założycieli zespołu New Life’m, grającego muzykę rozrywkową z przesłaniem chrześcijańskim. Współpracuje z najwybitniejszymi instrumentalistami z kręgu m.in. muzyki jazzowej. Ogromną popularność przyniosła mu piosenka „Dumka na dwa serca” do historycznego filmu „Ogniem i Mieczem” w reżyserii Jerzego Hoffmana, na podstawie powieści Henryka Sienkiewicza pod tym samym tytułem. Przebój Krzesimira Dębskiego zaśpiewał z Edytą Górniak. Nagrał ponad dziesięć krążków, z których kilka mieni się złotem i platyną.

Mieczysław Szcześniak bardzo chętnie wraca do Szczecina. Ostatnio koncertował z Baltic Neopolis Orchestra i Chórem Akademickim im. Jana Szyrockiego Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego pod dyrekcją Szymona Wyrzykowskiego. Po występie owacyjnie przyjętym przez publiczność, Artysta udzielił wywiadu Radiu Szczecin.