Trochę Kultury
Radio SzczecinRadio Szczecin » Trochę Kultury
Fot. Materiały prasowe organizatora
Fot. Materiały prasowe organizatora
"Po wejściu Polski do Unii Europejskiej Odra przestała być linią demarkacyjną, rzeką na peryferiach, znalazła się w środku Europy, jest rzeką łączącą dwa kraje - Polskę i Niemcy." Czy to stało się przyczyną. by Götz Lemberg spędził kilkanaście dni w podróży łodzią z Eisenhüttenstadt do Szczecina? Odwiedził m.in. Frankfurt nad Odrą i Słubice, Mescherin i Gryfino, Gartz, wreszcie portowy Szczecin fotografując przestrzeń i tę wodną jak i brzegową. Efekty tej artystycznej podróży można zobaczyć na wystawie „albo Odra. Portret krajobrazu rzeki granicznej” w Muzeum Narodowym przy Wałach Chrobrego.
Będzie można ją tam oglądać przez całe wakacje, w listopadzie zostanie pokazana w Pomorskim Muzeum Krajowym w Greifswaldzie, wiosną 2023 roku - w Domu Brandenbursko-Pruskiej Historii w Poczdamie, a jesienią przyszłego roku - w Muzeum Miejskim we Wrocławiu.
fot. [Muzeum Narodowe w Szczecinie]
fot. [Muzeum Narodowe w Szczecinie]
W galerii Sztuki Współczesnej Muzeum Narodowego w Szczecinie można oglądać wystawę prac Anny Paszkiewicz i Eli Blanki zatytułowaną: "Portret córki – portret mamy". Wzajemne relacje matek i córek nieczęsto są tematem dzisiejszej kultury. Istnieje cała sfera społecznych oczekiwań wobec kobiet, dyktujących im, jak powinna wyglądać ich ścieżka życiowa i jak mają zachowywać się wobec siebie.

Bycie artystką często, choć nie zawsze, oznaczało wyłamanie się z sieci norm i reguł, natomiast macierzyństwo jako tradycyjna kobieca rola wydaje się kolidować z uprawianiem sztuki. Jak można pogodzić macierzyństwo ze sztuką? Czy bliskie sobie kobiety wspierają się w byciu artystkami? Czy matka-artystka i córka-artystka mogą żyć ze sobą w zgodzie, w poczuciu spełnienia i bez poczucia winy? Czy udało się przełamać patriarchalny schemat relacji miedzy matką a córką, nakazujący im rywalizację?

Pomysł szczecińskiej wystawy powstał na kanwie filmu Eli Blanki Portret mamy, realizowanego dwa lata temu. Anna Paszkiewicz tworzy portret córki, a Ela Blanka film o mamie. Nie jest to jubileuszowa laurka, ale dialog dwóch bliskich sobie kobiet - matki i córki - artystek działających w tej samej dziedzinie, blisko materii, w rzeźbie.
fot. [Centrum Dialogu Przełomy]
fot. [Centrum Dialogu Przełomy]
Wystawa "Wędrówką jedną życie jest człowieka" została zaplanowana jako jedno z wydarzeń towarzyszących 6. rocznicy działalności Muzeum Narodowego w Szczecinie - Centrum Dialogu Przełomy.

Wystawa opowiada o człowieku z perspektywy ważnych etapów i przełomów w jego życiu. Na historię patrzymy jednak z różnych stron. Ludzkie wspomnienia są subiektywne. Każdy tworzy własny obraz minionych lat. Można pokazywać przełomy oczami ludzi zaangażowanych w te wydarzenia. W społeczeństwie zawsze większość tworzą widzowie - i to właśnie z ich perspektywy pokazywane są koleje losu Polaków. W każdej z gablot zaprezentowane są etapy życia od narodzin aż po śmierć. Przedstawione historie odnoszą się do codzienności od drugiej wojny światowej aż po upadek systemu komunistycznego w Polsce.
fot. Małgorzata Frymus [Radio Szczecin]
fot. Małgorzata Frymus [Radio Szczecin]
"Rajskie owoce. Ceremoniał i jego oprawa w kościele pomorskim w epoce nowożytnej" - to najnowsza wystawa Zamku Książąt Pomorskich w Szczecinie.

17 lat po wystąpieniu Marcina Lutra w 1534 roku, na zwołanym przez książąt pomorskich, Barnima XI i Filipa I, sejmie w Trzebiatowie uregulowana została kwestia nowej religii państwowej. Rozstrzygającym głosem, książęta opowiedzieli się za przyjęciem wyznania protestanckiego, tym samym rozpoczynając dzieje Pomorskiego Kościoła Ewangelickiego.

Wypracowane w wielkich miastach ideały wielkiej reformacji ostatecznie trafiły do miast małych i na obszary wiejskie. Tam, mimo niewielkich sił i środków, przystąpiono do realizacji doktryn nowej wiary z wielkim zaangażowaniem, gorliwie rzeźbiąc i malując – ołtarze, ambony, chrzcielnice, ławy, empory, konfesjonały, organy i epitafia. Powstały przedmioty barwne i różnorodne, w pełni oddające klimat i charakter życia duchowego na Pomorzu w epoce nowożytnej.

Na wystawę złożą się elementy wyposażenia kościołów pomorskich w epoce nowożytnej: rzeźby, rzemiosło artystyczne z zasobów Muzeum Pomorza Środkowego w Słupsku, Muzeum Archeologiczno-Historycznego w Stargardzie i zbiorów własnych Zamku Książąt Pomorskich w Szczecinie. Ekspozycja dostępna będzie do końca września.
"Władysław Bartoszewski 1922-2015. Pod prąd - Pamięć - Pojednanie" to najnowsza ekspozycja dostępna w Zamku Książąt Pomorskich. Zmarły kilka lat temu Bartoszewski wczoraj skończyłby 100 lat, a jego wielowymiarowa postać to autorytet godny naśladowania. Zamkowa wystawa przybliża sylwetkę i nieco biografii Bartoszewskiego, dyplomaty, historyka, byłego ministra spraw zagranicznych na tle najnowszej historii Polski i Europy Środkowo-Wschodniej. Ekspozycję podzielono na trzy powiązane tematyczne działy: "Pod prąd", "Pamięć" i "Pojednanie".

Część pierwsza "Pod prąd" opowiada o działalności konspiracyjnej Władysława Bartoszewskiego w okupowanej Warszawie podczas II wojny światowej, część druga "Pamięć" obejmuje rozdział biografii, który stanowił dla niego najważniejszą życiową misję: ocalenie od zapomnienia głosów ofiar prześladowań i okrucieństw popełnionych przez zbrodniarzy hitlerowskich. Część trzecią "Pojednanie" rozpoczyna opowieść o jego kontaktach z ocalałymi Żydami po 1945 roku i czynnym sprzeciwie wobec wszelkich przejawów antysemityzmu w powojennej Polsce. Ukazuje także Bartoszewskiego w jego najbardziej znanej roli - jako dyplomatę, polskiego ambasadora w Austrii, dwukrotnego ministra spraw zagranicznych, mówcę w niemieckim Bundestagu z okazji 50. rocznicy zakończenia wojny i wreszcie jako pełnomocnika premiera do spraw dialogu międzynarodowego (przede wszystkim w kontaktach z Niemcami i państwem Izrael).
fot. [TRAFO]
fot. [TRAFO]
W TRAFO, czyli w Trafostacji Sztuki Szczecin, została otwarta wystawa dotycząca archiwaliów.
Archiwum w tradycyjnym rozumieniu to zbiór dokumentów i artefaktów służący za pewien model reprezentujący mechanizmy społeczne. Jest niejako synonimem pamięci, władzy, argumentem w dyskusji o statusie historii i kreowanych obrazów przeszłości. W praktyce nie jest ono czymś co można czytać tak jak powieść, od pierwszej do ostatniej strony. Jawi się nam jako nieskończony zasób. Ale to od nas zależy co w tym zbiorze sprzed lat zostawimy.
Przez wieki archiwalia to zbiór tylko małej reprezentacji społecznej. A co z resztą? Na ekspozycji zatytułowanej "Możesz uciec z bezkresnego środka, na sam dół góry" może nie znajdziemy odpowiedzi na to pytanie, ale jak artyści rozumieją rolę pamięci i archiwum już tak.
Małgorzata Frymus odwiedziła TRAFO, a po wystawie oprowadził ją Stanisław Ruksza.
fot. [Ińskie Lato Filmowe]
fot. [Ińskie Lato Filmowe]
Stowarzyszenie Ińskie Lato Filmowe ma własną przestrzeń wystawienniczą. W dawnej, słynnej, restauracji "Omega" dziś jest galeria sztuki Omega. Do niedawna można było tam oglądać prace słynnego podróżnika i dziennikarza Przemysława Kossakowskiego, teraz ściany zdobią kolaże-grafiki młodej artystki Moniki Delik.

Monika Delik - architektka wnętrz tworząca kolaże, jest laureatką 2. Międzynarodowego Triennale Grafiki w Cieszynie w kategorii Grafika komputerowa, w grupie pełnoletnich z kolażem "Wiosna", a także zajęła trzecie miejsce w konkursie LPP na grafikę na t-shirt "New Optymism".

Delik ukończyła studia licencjackie na Akademii Sztuki w Szczecinie na kierunku Architektura Wnętrz oraz studia magisterskie na Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku na kierunku Wzornictwo. Pierwsze kroki w grafice komputerowej stawiała ponad 13 lat temu. Tworzyła fotograficzne kompozycje, które dały początek dzisiejszym kolażom.
1234567