Radio SzczecinRadio Szczecin » Polska i świat

Władimir Putin podjął decyzję o uznaniu niepodległości separatystycznych regionów Ukrainy. źródło: https://pixabay.com/pl/2847423/DimitroSevastopol/CC0 - domena publiczna
Władimir Putin podjął decyzję o uznaniu niepodległości separatystycznych regionów Ukrainy. źródło: https://pixabay.com/pl/2847423/DimitroSevastopol/CC0 - domena publiczna
Władimir Putin podjął decyzję o uznaniu niepodległości separatystycznych regionów Ukrainy: ługańskiego i donieckiego. Spotkało się to z potępieniem Przewodniczących Rady Europejskiej i Komisji Europejskiej, NATO oraz rządów wielu demokratycznych państw.
Teraz wniosek prezydenta Rosji trafi do obu izb parlamentu. Na wtorek zwołano posiedzenie Dumy Państwowej i Rady Federacji.

Przywódcy Ukrainy i państw NATO, a także szefowie międzynarodowych organizacji apelowali do ostatniej chwili, aby Władimir Putin nie podejmował takiej decyzji. W ocenie części niezależnych komentatorów, działania Kremla są prowokacją, która ma usprawiedliwić wejście rosyjskiej armii do Donbasu pod pretekstem ochrony separatystów.

W ubiegłym tygodniu Duma Państwowa przyjęła rezolucję, w której zaapelowała do Władimira Putina o uznanie niepodległości Donbasu. W poniedziałek z podobną prośbą wystąpili samozwańczy liderzy separatystycznych regionów: ługańskiego i donieckiego. Uznanie niepodległości Donbasu rekomendowali prezydentowi Rosji także członkowie Rady Bezpieczeństwa.

Od kilku tygodni rosyjskie media państwowe informowały o eskalacji przemocy w Donbasie. Niezależni komentatorzy przekonywali, że ta kampania medialna, strzały, eksplozje i masowa ewakuacja są również elementami prowokacji.

Na wtorek zwołano posiedzenie Dumy i Rady Federacji. Obie izby mają pełnomocnictwa do ratyfikacji decyzji prezydenta w sprawie uznania niepodległości Donbasu, a także mogą wysłać armię za granicę Rosji i zawierać umowy, w tym o udzieleniu pomocy wojskowej separatystom.

Polska
Wszystkie wystąpienia i oświadczenia polskich władz łączy jedno - Polska potwierdza integralność terytorialną Ukrainy - mówi rzecznik polskiego Ministerstwa Spraw
Zagranicznych Łukasz Jasina. Jednocześnie wzywa Rosję do wycofania wojsk.

Prezydent Andrzej Duda, w reakcji na uznanie przez Władimira Putina niepodległości dwóch separatystycznych republik na Ukrainie napisał na Twitterze, że "w sytuacji, gdy prezydent Rosji podważa porządek Europy ustanowiony na przełomie wieków (XX i XXI), potrzeba wielkiej jedności i zdecydowanej postawy NATO, UE i krajów naszego regionu".

"Tylko twarda postawa i polityczna obrona Ukrainy może zatrzymać agresora. Sankcje natychmiast!"- napisał prezydent Andrzej Duda.

Premier Mateusz Morawiecki napisał na Twitterze, że "decyzja o uznaniu samozwańczych „republik" to ostateczne odrzucenie dialogu i rażące naruszenie prawa międzynarodowego". "To akt agresji przeciwko Ukrainie, który musi spotkać się z jednoznaczną odpowiedzią w postaci niezwłocznych sankcji. To jedyny język jaki może zrozumieć Putin. Wzywam do zwołania pilnego posiedzenia Rady Europejskiej w tej sprawie"- napisał premier.

Rzecznik rządu Piotr Mueller, przekazując wpis premiera po podpisaniu przez Władimira Putina dekretu o uznaniu niepodległości separatystycznych regionów Ukrainy: ługańskiego i donieckiego na Ukrainie, przypomina, że szef rządu wezwał do pilnego zwołania Rady Europejskiej.

"Niezbędne jest, żeby UE pilnie przyjęła pakiet daleko idących sankcji wobec Rosji. To jedyna szansa na powstrzymanie dalszych działań Putina"- napisał na Twitterze Piotr Mueller.

Szef polskiej dyplomacji, Zbigniew Rau wyraził solidarność z Ukrainą wobec decyzji Władimira Putina o uznaniu niepodległości dwóch separatystycznych regionów na Ukrainie.

"W związku z decyzją prezydenta Putina, wyrażamy nasze niezachwiane poparcie dla integralności terytorialnej Ukrainy w granicach uznanych przez społeczność międzynarodową. Wzywamy Federację Rosyjską do powstrzymania się od jakiegokolwiek zaangażowania wojskowego w celu wykonania tej niefortunnej decyzji i uwzględnienia długofalowych konsekwencji dla stosunków międzynarodowych"- napisał minister Zbigniew Rau na Twitterze.


NATO
Sekretarz generalny NATO potępił Rosję za uznanie niepodległości dwóch samozwańczych republik w Donbasie na Ukrainie - donieckiej i ługańskiej. "To jeszcze bardziej podważa suwerenność i integralność terytorialną Ukrainy, niweczy wysiłki na rzecz rozwiązania konfliktu i narusza porozumienia mińskie, których stroną jest Rosja" - napisał Jens Stoltenberg.

Przypomniał, że w 2015 roku Rada Bezpieczeństwa ONZ, w skład której wchodzi Rosja, potwierdziła poszanowanie suwerenności, niepodległości o integralności terytorialnej Ukrainy. Podkreślił, że Donieck i Ługańsk są częścią Ukrainy.

"Moskwa nadal podsyca konflikt na wschodzie Ukrainy, udzielając separatystom wsparcia finansowego i wojskowego i próbuje stworzyć pretekst do kolejnej inwazji na Ukrainę" - podkreślił sekretarz generalny NATO.

Dodał, że Sojusz Północnoatlantycki wspiera suwerenność i integralność terytorialną Ukrainy w jej granicach uznanych przez społeczność międzynarodową. Napisał też, że sojusznicy apelują do Rosji, by wybrała ścieżkę dyplomacji i wycofała wojska, które zgromadziła na Ukrainie i w pobliżu jej granic

Unia Europejska
Przewodniczący Rady Europejskiej i Komisji Europejskiej potępili Władimira Putina za uznanie niepodległości dwóch samozwańczych republik na Ukrainie - donieckiej i ługańskiej. Charles Michel i Ursula von der Leyen opublikowali wspólne oświadczenie w tej sprawie grożąc sankcjami.

"Ten krok jest rażącym naruszeniem międzynarodowego prawa i porozumień mińskich. Unia zareaguje nałożeniem sankcji na osoby, które były zaangażowane w to nielegalne działania" - brzmi oświadczenie przewodniczących unijnych instytucji.

Podkreślili oni także niezmienne poparcie Unii dla niepodległości, suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy w jej granicach uznanych w prawie międzynarodowym.

Niemcy
Minister spraw zagranicznych Niemiec, Annalena Baerbock powiedziała, że decyzja prezydenta Rosji Władimira Putina jest rażącym naruszeniem prawa międzynarodowego.

Annalena Baerbock podkreśliła, że Niemcy wraz z innymi swoimi sojusznikami prowadzą konsultacje w sprawie reakcji na działania Rosji. Dodała, że decyzja rosyjskiego prezydenta otwiera tamtejszym wojskom drogę na Ukrainę oraz rozpoczyna de facto wojnę na Ukrainie, pomimo zapewnień strony rosyjskiej o deeskalacji.

- Dzisiejsze uznanie samozwańczych separatystycznych 'republik' we wschodniej Ukrainie jest rażącym złamaniem umów międzynarodowych, których sygnatariuszem jest Rosja. Jest to również pogrzebanie dotychczasowych wysiłków dyplomatycznych - powiedziała.

Wielka Brytania
"Naruszenie przez Rosjan ich zobowiązań nie pozostanie bez kary" - ostrzega szefowa brytyjskiej dyplomacji. Liz Truss napisała w oświadczeniu, że decyzja prezydenta Władimira Putina "sygnalizuje koniec procesu mińskiego i jest złamaniem postanowień karty Narodów Zjednoczonych".

Uznanie przez rosyjskiego prezydenta samozwańczych republik to "kolejny atak na suwerenność Ukrainy i jej integralność terytorialną" - czytamy w krótkim oświadczeniu opublikowanym przez Liz Truss na Twitterze. "To pokazuje, że Rosja zdecydowała się wybrać ścieżkę konfrontacji, zamiast ścieżki dialogu" - pisze brytyjska minister spraw zagranicznych.

Wcześniej w podobny sposób wypowiedział się premier Zjednoczonego Królestwa. "To jasne złamanie prawa międzynarodowego, w oczywisty sposób narusza suwerenność i integralność terytorialną Ukrainy. To odrzucenie porozumień mińskich. Zły omen. Bardzo ponury znak" - mówił Boris Johnson.

USA
Stany Zjednoczone nazwały decyzję Władimira Putina o uznaniu niepodległości separatystycznych regionów Ukrainy rażącym naruszeniem międzynarodowych zobowiązań Rosji. Biały Dom zapowiada pierwsze sankcje obejmujących zakaz inwestycji, handlu i finansowania w Doniecku i Ługańsku.

Joe Biden zapewnił o poparciu Stanów Zjednoczonych dla ukraińskiej suwerenności i terytorialnej integralności. Amerykański prezydent poinformował również Wołodymyra Zełenskiego o najnowszych sankcjach, które mają zostać nałożone na Rosję.

"Prezydent Biden powtórzył, że USA odpowiedzą szybko i stanowczo, wspólnie ze swoimi sojusznikami, na dalszą rosyjską agresję przeciwko Ukrainie" - czytamy w oświadczeniu Białego Domu.

"Spodziewaliśmy się takiego kroku ze strony Rosji i jesteśmy gotowi do natychmiastowej odpowiedzi” - napisała w oświadczeniu rzeczniczka Białego Domu, Jen Psaki zapowiadając, że prezydent Joe Biden podpisze wkrótce rozporządzenie zakazujące podmiotom amerykańskim jakichkolwiek inwestycji, handlu i operacji finansowych z tak zwanymi republikami Doniecką i Ługańską, które określiła mianem "regionów Ukrainy”.

Jen Psaki dodała, że na podstawie rozporządzenia możliwe będzie nakładanie sankcji na osoby fizyczne działające w tych regionach. "Niedługo ogłosimy dodatkowe kroki związane z dzisiejszym „rażącym naruszeniem międzynarodowych zobowiązań Rosji” - dodała.

Rzeczniczka Białego Domu podkreśliła, że ogłoszone sankcje są niezależne od sankcji mających być odpowiedzią na ewentualną rosyjską inwazję Ukrainy. Zapowiedziała też konsultacje z sojusznikami na temat dalszych działań.

Dziś prezydent Joe Biden rozmawiał telefonicznie z przywódcami Niemiec , Olafem Scholzem i Francji, Emanuelem Macronem oraz osobno z prezydentem Ukrainy, Wołodymyrem Zełenskim.

Francja
Prezydent Francji, Emmanuel Macron potępił decyzję Władimira Putina o uznaniu niepodległości samozwańczych republik w Donbasie. Pałac Elizejski wydał krótkie oświadczenie, w którym napisano, że prezydent Francji domaga się nałożenia sankcji na Rosję.

"Prezydent Republiki potępia decyzję podjętą przez prezydenta Federacji Rosyjskiej o uznaniu separatystycznych regionów we wschodniej Ukrainie" - głosi komunikat Pałacu Elizejskiego.

"Jest to wyraźne jednostronne pogwałcenie międzynarodowych zobowiązań Rosji i naruszenie suwerenności Ukrainy" - zakomunikowało biuro prezydenta Francji.

W oświadczeniu napisano, że Emmanuel Macron domaga się "zwołania pilnego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa ONZ oraz przyjęcia ukierunkowanych europejskich sankcji".

Pałac Elizejski przekazał, że prezydent Macron rozmawiał wieczorem z kanclerzem Niemiec Olafem Scholzem i prezydentem Stanów Zjednoczonych Joe Bidenem. Wcześniej francuski przywódca uczestniczył w pilnym posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa i Obrony dotyczą​cym sytuacji na Ukrainie.

Czechy
Czescy politycy potępili Rosję w związku z decyzją prezydenta Władimira Putina o uznaniu separatystycznych republik na wschodzie Ukrainy. Ministerstwo spraw zagranicznych napisało w opublikowanym oświadczeniu, że swoim krokiem Rosja eskaluje napiętą już sytuację i zagraża bezpieczeństwu Europy. Wezwało też Moskwę do powrotu do stołu negocjacyjnego. Premier Petr Fiala uznał działania Kremla za akt agresji.

Petr Fiala zaznaczył, że Republika Czeska opowiada się za wolną i niezależną Ukrainą.

"Dobrze pamiętamy z własnej historii, że podobne kroki wymierzone przeciwko sąsiednim suwerennym państwom nigdy nie prowadzą do pokoju" - napisał na Twitterze czeski premier. Dodał, że jego rząd popiera jednolitą reakcję Unii Europejskiej i jej partnerów na działania Moskwy.

Minister spraw zagranicznych Jan Lipavsky zaznaczył, że jednostronne uznanie dwóch terytoriów kontrolowanych przez prorosyjskich bojowników jest rażącym naruszeniem prawa międzynarodowego, integralności terytorialnej Ukrainy oraz porozumień mińskich.

Czeska minister obrony Jana Czernochowa określiła działania rosyjskiego prezydenta jako próbę odbudowy Związku Radzieckiego kosztem wolnych i suwerennych państw.

"Cywilizowany świat nie może tego tolerować. Na szachownicy Putina jest nie tylko Ukraina, jesteśmy na niej i my" - napisała w mediach społecznościowych szefowa resortu obrony.

Kraje bałtyckie
Uznanie separatystycznych tzw. republik na wschodzie Ukrainy to rażące naruszenie prawa międzynarodowego - piszą przywódcy krajów bałtyckich. Łotwa poinformowała, że wyśle na Ukrainę broń przeciwczołgową.

Jak napisał na Twitterze prezydent Litwy, Gitanas Nauseda, uznanie separatystycznych republik to niedopuszczalne pogwałcenie prawa międzynarodowego. "Oznacza to również jednostronne wycofanie się z porozumień mińskich. Poparcie Litwy dla suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy jest niepodważalne" - zaznaczył.

Szef litewskiej dyplomacji Gabrielius Landsbergis wskazał, że Rosja musi zostać uznana tym czym jest czyli państwem poza międzynarodowymi zasadami i cywilizowanymi normami. "Jestem przekonany, że taki przebieg eskalacji konfliktu powinien spotkać się z nałożeniem sankcji" - zaznaczył.

Prezydent Estonii Alar Karis napisał, że Tallin nie zaakceptuje nielegalnej decyzji o uznaniu niepodległości obwodów donieckiego i ługańskiego. "Podobnie jak Krym, stanowią na arenie międzynarodowej część Ukrainy" - wskazał.

O rażącym naruszeniu prawa międzynarodowego oraz natychmiastowych sankcjach napisał łotewski przywódca Egils Levits. "Ługańsk i Donieck należą do Ukrainy!" - podkreślił prezydent.

Minister spraw zagranicznych Łotwy Edgars Rinkevičs wskazał, że jego kraj potępia rosyjski "akt agresji" i wezwał do natychmiastowej i silnej reakcji Unii Europejskiej. Oznajmił, że MSZ wezwało na jutro przedstawiciela Federacji Rosyjskiej na Łotwie.

Z kolei rzecznik ministerstwa poinformował, że Ryga wyśle na Ukrainę jutro pociski przeciwczołgowe Javelin.



Relacja Macieja Jastrzębskiego (IAR)
Relacja Beaty Płomeckiej (IAR)
Relacja Marka Wałkuskiego (IAR)
Wszystkie wystąpienia i oświadczenia polskich władz łączy jedno - Polska potwierdza integralność terytorialną Ukrainy - mówi rzecznik polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Łukasz Jasina. Jednocześnie wzywa Rosję do wycofania wojsk.

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes

12345

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty