Nie tak dawno temu
Radio SzczecinRadio Szczecin » Nie tak dawno temu
Nie tak dawno temu ODC. 47 - "Gol zza kurtyny - mundiale w cieniu afer"
Nie tak dawno temu ODC. 47 - "Gol zza kurtyny - mundiale w cieniu afer"
Dziś zrobimy coś, co robią praktycznie wszyscy dziennikarze przy okazji mundialu: powspominamy. Te wspomnienia są z jednej strony naturalnym elementem naszej pracy, a z drugiej, kiedy utarło się, że nasza kadra rozgrywa trzy mecze: otwarcia, o wszystko, i honor, to jednak trochę ogrzewanie się w blasku ognia, który wygasł 40 lat temu. Dlatego dziś o mundialu opowiemy sobie niejako przy okazji. Wyniki, a więc dwa brązowe medale w 74 i 82 - zejdą na drugi plan i ustąpią miejsca aferom, alkoholowym wyskokom, pilnowaniu przez bezpiekę i roszadom w PZPN-ie, bo piłka nożna w PRL była sprawą poważną.
Nie tak dawno temu ODC. 46 - "MiGiem na Bornholm - ucieczki z raju"
Nie tak dawno temu ODC. 46 - "MiGiem na Bornholm - ucieczki z raju"
Dziś spróbujemy znaleźć wyłom w szczelnej granicy Polski Ludowej. Wyjazd z socjalistycznego raju nie był sprawą łatwą - dla dzisiejszych – dajmy na to piętnastolatków to rzecz w ogóle nie pojęta, jak można jadąc powiedzmy do Francji martwić się o paszport. W strefie Schengen wystarczy przecież dowód osobisty i można dojechać na sam skraj zachodniej Europy. Mówimy jednak o czasach, kiedy Europa była podzielona żelazną kurtyną, ba! Berlin był podzielony murem wzdłuż którego ciągnął się pas zieleni nafaszerowanej zasiekami. W miarę płynnie można było ewentualnie pojechać do innego kraju demokracji ludowej, choć i tam podróżujących obserwowały służby. Taka była rzeczywistość do upadku komunizmu i dla wielu osób tak rzeczywistość była nie do zniesienia. Niektórzy decydowali się opuścić Polskę i szukać lepszego życia gdzieś na zachodzie, albo przynajmniej północy. Jak pokazała historia, były to decyzje obarczone ogromnym ryzykiem, bo ucieczka mogła skończyć się śmiercią. Porwania samolotów, rejs przez Bałtyk w kajaku, ucieczki z zagranicznych delegacji, statki pozostawione przez załogi.
Nie tak dawno temu ODC. 45 - „NRD - na granicy przyjaźni”
Nie tak dawno temu ODC. 45 - „NRD - na granicy przyjaźni”
Dziś nie tylko przeniesiemy się w przeszłość, ale i zajrzymy za naszą zachodnią granicę. No właśnie... tylko, że z tą zachodnią granicą to były pewne problemy, bo przez długi czas po zdobyciu Stettina przez Sowietów nie było wiadomo, gdzie ona dokładnie jest, albo inaczej: gdzie ona być powinna. Logika i kartografia podpowiadają, że najlepszymi granicami są te naturalne, a więc na przykład łańcuchy górskie, morza lub rzeki. W przypadku Szczecina i Odry mogło być podobnie, i po wojnie Niemcy nawet na takie rozwiązanie liczyli. Józef Stalin zdecydował jednak, że całe miasto pozostanie w gestii Polaków, co więcej - polskie są przecież i Police, i Świnoujście. Trudno oczekiwać od Niemców, aby w takiej sytuacji do Polaków pałali miłością, w dodatku Polaków, którzy kilka miesięcy wcześniej przez Niemców byli systemowo mordowani, i nękani, a teraz chcą zemsty i wyrównania rachunku krzywd. Trudne przygraniczne relacje próbowała jakoś łagodzić komunistyczna władza na Kremlu niejako zmuszając Polaków i wschodnich Niemców do przyjaźni. Powstała w 1949 roku NRD weszła tak jak PRL, w sojusz Układu Warszawskiego, spór trudno więc było toczyć na polu militarnym, co i tak się jednak udało w latach 80-tych. Strasznie trudna ta nasza transgraniczna miłość.
Nie tak dawno temu ODC. 44 - „Obóz pracy Stettin”
Nie tak dawno temu ODC. 44 - „Obóz pracy Stettin”
Dziś odkryjemy ciemną kartę historii miasta, w którym przyszło nam żyć. Wiele mówi się w dzisiejszych czasach o przywracaniu świetności Szczecina. Patrząc na urokliwe zdjęcia przedwojennej zabudowy, pięknych parków, willowych dzielnic łatwo przyłapać się na dziwnej tęsknocie za niemieckim urokiem tego miasta. I rzeczywiście: praktycznie do 1944 roku Niemcy żyli tu względnie spokojnie. Stettin był silnym ośrodkiem gospodarczym - prężnie działał port, funkcjonowało tu kilkaset różnych zakładów przemysłowych. Ale w mieście, nawet już przed wojną, widać było wyraźne poparcie dla NSDAP, i imperialnych dążeń Adolfa Hitlera. Zaledwie kilka dni po wybuchu wojny zaczęli tu trafiać pierwsi jeńcy wojenni w charakterze robotników przymusowych, a z czasem trafiali też cywile. To między innymi ich rękami i niewolniczą pracą Niemcy budowali tu przemysł. Ilu Polaków było tu w czasie wojny? W jakich warunkach przyszło im żyć? Czy Niemcy mieli opory wobec wykorzystywania de facto niewolników?
Nie tak dawno temu ODC. 43 - „Popiełuszko - zabić księdza”
Nie tak dawno temu ODC. 43 - „Popiełuszko - zabić księdza”
Dziś przypomnimy jedną z największych zbrodni PRL-u, do dziś częściowo niewyjaśnioną. 30 października minęło 38 lat od znalezienia przy tamie we Włocławku ciała księdza Jerzego Popiełuszki. Sekcja zwłok ujawniła prawdziwe oblicze komunistycznej władzy: nienawistne, okrutne i bezwzględne. Kapelan "Solidarności" spętany sznurem, do nóg przywiązany miał worek z kamieniami. Jego twarz nosiła ślady tortur. Jednocześnie pogrzeb księdza ogołocił bezsilność władzy, która próbowała walczyć z Kościołem Katolickim. Jeden zamordowany ksiądz to pamięć setek tysięcy osób, a w skali całego kraju - milionów. Czym tak bardzo duchowny naraził się władzom PRL? Dlaczego pomimo skazania sprawców sprawa wciąż uchodzi za nie do końca wyjaśnioną? Jaką rolę odegrali w niej Kiszczak i Jaruzelski, i czemu późniejszą konferencję Jerzego Urbana można uznać za kpinę?
Nie tak dawno temu ODC. 42 - „DANA od podszewki”
Nie tak dawno temu ODC. 42 - „DANA od podszewki”
DANA – czyli Zakłady Przemysłu Odzieżowego, które przeszły długą drogę od kalesonów do pokazów mody. Wiele pań chciało mieć w swojej szafie ubrania z kolekcji, które były na tyle ponadczasowe, że nawet do dziś są cennym nabytkiem dla kolekcjonerek. Dana inspirowała, wyznaczała trendy, stała za nią jakość nie tylko krojów, ale i materiałów. Wielu z was kojarzy dawny budynek Dany przy alei Wyzwolenia - dziś w jego miejscu stoi hotel, który swoją nazwą hołduje zakładom odzieżowym, które w czasach swojej świetności zatrudniały ponad 3 i pół tysiąca osób. Dana nie była więc jedynie państwową firmą, był to ogromny zakład. Co ciekawe zakład, który prowadził marketing, jakiego nie powstydziliby się dzisiejsi giganci odzieżowi: product placement, influencerzy, styl bycia. Dana nie wstydziła się polskich motywów ludowych i przebijała się przez szarość PRL-u.
Nie tak dawno temu ODC. 41 - „Atomowa historia świata”
Nie tak dawno temu ODC. 41 - „Atomowa historia świata”
Tym razem spróbujemy nieco bliżej poznać historię najbardziej śmiercionośnej broni jaką stworzył człowiek. Bomba atomowa: militarnie użyta zaledwie dwa razy. To jednak wystarczyło aby przekonać Japończyków do podpisania aktu bezwarunkowej kapitulacji, co zakończyło II wojnę światową. Ale nie każdy zdaje sobie sprawię, że do lat 90-tych na całym świecie bomba wybuchała ponad 2 tysiące razy. Wiele osób uważa też, że dwa, może trzy kraje dysponują arsenałem nuklearnym. To nieprawda - dziś takich krajów jest 9, a liczbę głowic szacuje się na kilkanaście tysięcy. Wydaje się, że to dużo? Jeszcze w czasach "zimnej wojny” głowic było kilkadziesiąt tysięcy, a widmo konfliktu nuklearnego było tak bardzo realne, że wpisało się w codzienność, również Polski Ludowej. Bomba była bliżej nas niż może się wydawać; kiedy w kraju stacjonowały wojska sowieckie, głowice znajdowały się kilkadziesiąt kilometrów od Szczecina. Po rozpadzie Związku Sowieckiego czołowi światowi politycy przypomnieli sobie, że to broń, która może unicestwić całą ludzkość. Arsenał więc zredukowano, a bombę udało się wykorzenić z naszej codzienności. Co jakiś czas oczywiście wymachiwał nią północnokoreański albo irański satrapa, ale dopiero teraz za sprawą Putina temat wraca, a świat znów przyjmuje zimnowojenną retorykę. Czy ludzkość odrobiła lekcje?
Nie tak dawno temu ODC. 40 - „Sowiecka demokracja”
Nie tak dawno temu ODC. 40 - „Sowiecka demokracja”
Dziś postaram się wam przybliżyć sowieckie standardy demokracji. To właściwie nie jest żadna sztuka, bo Władimir Putin często powiela schemat postępować swojego niesławnego poprzednika – a więc Józefa Stalina. Widać to chociażby po referendach prowadzonych na terenie okupowanych przez Rosję ukraińskich obwodów: Chersońskim, Ługańskim, Donieckim, i Zaporoskim. Co Rosjanom jest potrzebne do zorganizowania wyborów? To właściwie trzy rzeczy: karta, urna i karabin. Tak jest dziś, tak było również ponad 80 lat temu na terenie Polski. Dokładnie: tuż po tym jak Sowieci zajęli - bez wypowiedzenia wojny – wschodnie tereny II Rzeczypospolitej chcieli ukonstytuować swoją władzę. Pomogło NKWD, pomogło zastraszanie, pomogła propaganda, pomogło udawane liczenie głosów. Brzmi znajomo prawda? Dlaczego więc świat nadal jest zdziwiony?
Nie tak dawno temu ODC. 39 - „Dziki Zachód”
Nie tak dawno temu ODC. 39 - „Dziki Zachód”
Dziś wybieramy się w miejsca dobrze wam znane. Wzdłuż Odry będziemy się poruszać, a więc po terenach, które w granicach Polski są od niedawna, bo od zaledwie niecałych 80-ciu lat. Stalin "wspaniałomyślnie” - a używam to wielkiego cudzysłowu - oddał te ziemie Polakom, częściowo jako rekompensatę za zagarnięte przez Sowietów tereny II Rzeczypospolitej. Niewtajemniczonym szybko przypominam: 17 września 1939 roku sowiecka Rosja bez wypowiedzenia wojny atakuje Polskę od wschodu. Na zachodzie od pierwszego września trwają walki z nazistowskimi Niemcami, który zaatakowali 1-ego września. Tak wybucha II wojna światowa. Nie będziemy jej streszczać w całości - ale pośród wielu jej skutków są i takie, że dziś Szczecin jest Polski. Komunistyczna władza tuż po wojnie mocno nakłaniała do zasiedlania tak zwanych "ziem odzyskanych” - o tym terminie też sobie wkrótce opowiemy szerzej. Miała to być ziemia mlekiem i miodem płynąca. Miały tu czekać praca, dach nad głową i ogólnie pojęty dobrobyt. A co czekało?
Nie tak dawno temu ODC. 38 - Gdzie dojedzie “Maluch”? Wakacje w PRL
Nie tak dawno temu ODC. 38 - Gdzie dojedzie “Maluch”? Wakacje w PRL
Dziś odkurzymy kilka wakacyjnych wspomnień: sprawdzimy, ile dało się zapakować do "Malucha”, kto mógł sobie pozwolić na wczasy w Bułgarii, dowiemy się jak zakłady pracy pomagały zatrudnionym wypoczywać, i gdzie były najpopularniejsze polskie kurorty - słowem: dziś opowiemy o sezonie urlopowym w PRL. Jak wiadomo, nie jest to okres jednolity. Sięga od czasów zniszczonej powojennej Polski, biegnie przez przekształcenia rodzimego reżimu, aż do swojego schyłku pod koniec lat 80. W tym czasie rzeczywistość kształtowali kolejni pierwsi sekretarze, a ich podejście do wypoczynku obywateli mocno się od siebie różniło. Niemal niezmienne pozostawały natomiast realia na wsiach: mieszczuchy przyjeżdżały odpoczywać właśnie wtedy, kiedy na polach najintensywniej pracowali rolnicy ze swoimi rodzinami. Czy i dla nich władza ludowa przewidziała chwilę wytchnienia?
12345