Machina Czasu
Radio SzczecinRadio Szczecin » Machina Czasu
Budka telefoniczna przy Bramie Królewskiej w Szczecinie. Projekt artystyczny "Uwaga historia!" Moniki Szpener. Fot. Barbara Patlewicz
Budka telefoniczna przy Bramie Królewskiej w Szczecinie. Projekt artystyczny "Uwaga historia!" Moniki Szpener. Fot. Barbara Patlewicz
Budka telefoniczna przy Bramie Królewskiej w Szczecinie. Projekt artystyczny "Uwaga historia!" Moniki Szpener. Fot. Barbara Patlewicz
Budka telefoniczna przy Bramie Królewskiej w Szczecinie. Projekt artystyczny "Uwaga historia!" Moniki Szpener. Fot. Barbara Patlewicz
Budka telefoniczna przy Bramie Królewskiej w Szczecinie. Projekt artystyczny "Uwaga historia!" Moniki Szpener. Fot. Barbara Patlewicz
Budka telefoniczna przy Bramie Królewskiej w Szczecinie. Projekt artystyczny "Uwaga historia!" Moniki Szpener. Fot. Barbara Patlewicz
Budka telefoniczna przy Bramie Królewskiej w Szczecinie. Projekt artystyczny "Uwaga historia!" Moniki Szpener. Fot. Barbara Patlewicz
Budka telefoniczna przy Bramie Królewskiej w Szczecinie. Projekt artystyczny "Uwaga historia!" Moniki Szpener. Fot. Barbara Patlewicz
Budka telefoniczna przy Bramie Królewskiej w Szczecinie. Projekt artystyczny "Uwaga historia!" Moniki Szpener. Fot. Barbara Patlewicz
Budka telefoniczna przy Bramie Królewskiej w Szczecinie. Projekt artystyczny "Uwaga historia!" Moniki Szpener. Fot. Barbara Patlewicz
Posłuchaj audycji Agaty Rokickiej
Ale numer! Uwaga historia! W centrum Szczecina, przy Bramie Królewskiej stanęła budka telefoniczna. Trudno ją było zdobyć, bo to "rekwizyt" z dawnych, przedkomórkowych czasów. Sama budka została kupiona w Sanoku, natomiast aparat został wypożyczony od grupy pasjonatów telekomunikacji z Olsztyna. Budka pełni jednak nieco inną, niż w przeszłości, funkcję. Autorką projektu "Uwaga historia" jest szczecińska rzeźbiarka, Monika Szpener...

Historii opowiedzianych przez szczecinian można słuchać w budce telefonicznej przed Bramą Królewską. Można też nagrać swoje, np. na dyktafon w telefonie i przesłać w formie pliku audio na adres: budka@zut.edu.pl. Natomiast jeśli Państwo sami nie mogą ich zarejestrować, wystarczy przesłać mail z informacją o chęci opowiedzenia swojej historii, a zostanie ona nagrana.
materiały wydawnictwa "Prószyński i S-ka"
materiały wydawnictwa "Prószyński i S-ka"
„Mały Oświęcim” - opowieść o miejscu, które skazano na zapomnienie
W "Machinie czasu" o „dziecięcym piekle na ziemi”. Gośćmi audycji byli autorzy książki „Mały Oświęcim” Jolanta Sowińska-Gogacz i Błażej Torański. Rozmawialiśmy o jedynym niemieckim dziecięcym obozie koncentracyjnym na terenie Polski.
Był to obóz utworzony na terenie łódzkiego getta. Trafiały tam polskie dzieci od drugiego do szesnastego roku życia. Zmuszano je do pracy ponad siły, bito i głodzono.
Jest to opowieść o miejscu, które skazano na zapomnienie. Zapraszam 20, Joanna Skonieczna
Fot. pixabay.com
Fot. pixabay.com
Posłuchaj audycji Agaty Rokickiej
Wyruszamy w drogę. Po czasie i po miejscach istotnych dla ludzi, którzy kochają... być w drodze. Ziemowit Szczerek i Wojciech Jagielski opowiadają o swojej pracy reporterów oraz o pasji poznawania, ale i potrzebie wyjaśniania świata.

Ziemowit Szczerek jest pisarzem i reportażystą, autorem książek: "Przyjdzie Mordor i nas zje, czyli tajna historia Słowian", "Rzeczpospolita Zwycięska", "Tatuaż z tryzubem", "Międzymorze. Podróż przez prawdziwą i wyobrażoną Europę Środkową", "Via Carpatia. Podróże po Węgrzech i Basenie Karpackim" oraz "Cham z kulą w głowie". Interesuje się wschodem Europy, historią alternatywną oraz dziwactwami geopolitycznymi, historycznymi i kulturowymi. Jeździ po dziwnych miejscach i o nich pisze. Ostatnio najbardziej inspiruje go gonzo i literatura oraz dziennikarstwo podróżnicze.
Natomiast Wojciech Jagielski to reporter, pisarz, były korespondent wojenny. Jest specjalistą od spraw Afryki, Kaukazu i Azji Środkowej; autorem książek reporterskich, m.in. "Modlitwa o deszcz", "Wieże z kamienia", "Nocni wędrowcy", "Wypalanie traw", "Wszystkie wojny Lary".
Życie szkoły. Szkoła życia. Fot. pixabay.com
Życie szkoły. Szkoła życia. Fot. pixabay.com
Posłuchaj audycji Agaty Rokickiej
Dziś wyruszamy na wędrówkę po zakurzonym radiowym archiwum. Używam słowa "zakurzone" metaforycznie, bo przecież taśmy, na których zapisano życie sprzed kilkudziesięciu lat są już zdygitalizowane. Te dawne audycje są jednak przysypane kurzem niepamięci. Uwielbiam wsłuchiwać się w nieco zaszumione głosy z przeszłości. Ważne jest wszystko - i to, co kiedyś mówili ludzie, ale i to, jak mówili...
Kierunek - szkoła.
Filharmonia w Szczecinie w hołdzie Solidarności. Fot. Robert Stachnik [Radio Szczecin]
Filharmonia w Szczecinie w hołdzie Solidarności. Fot. Robert Stachnik [Radio Szczecin]
Fot. Weronika Łyczywek [Radio Szczecin/Archiwum]
Fot. Weronika Łyczywek [Radio Szczecin/Archiwum]
Posłuchaj audycji Agaty Rokickiej
"...dopóki pozory nie są konfrontowane z rzeczywistością, nie wyglądają na pozory; dopóki życie w kłamstwie nie jest konfrontowane z życiem w prawdzie, brak jest perspektywy pozwalającej dostrzec jego kłamliwość." - pisał w "Sile bezsilnych" Vaclav Havel. Fala sierpniowych strajków z 1980 r. doprowadziła do powstania NSZZ "Solidarność" - pierwszej w krajach komunistycznych, niezależnej od władz, legalnej organizacji związkowej. Czy jeszcze pamiętamy, że solidarność to była polska, piękna idea, "polska marka"?
Wspólnie z dr. Michałem Siedziaką ze szczecińskiego oddziału IPN, dr. Łukaszem Kamińskim z Uniwersytetu Wrocławskiego, dr. Tomaszem Kozłowskim z IPN podróżujemy 40 lat wstecz, by odnaleźć wartości, które zawdzięczamy Solidarności. Rozmowy z historykami zostały przeprowadzone podczas konferencji "Nie zapomnijcie tamtych dni". Jej organizatorem były Archiwa Państwowe, a gospodarzem – Archiwum Państwowe w Szczecinie.
Fot. ze zbiorów Krzysztofa Dziarnowskiego
Fot. ze zbiorów Krzysztofa Dziarnowskiego
Posłuchaj audycji Agaty Rokickiej
"Drodzy Państwo! Ponieważ w kraju brak jest lekarstw, strzykawek, a nawet waty, żeby sobie zatkać uszy, my leczymy naród pieśnią" - jeszcze po latach członkowie Ręczno-Nożnej Kapeli Przydrożnej pamiętają słowa, od których zaczynali swoje występy sceniczne. Zespół został założony pod koniec 1979 roku przez kompozytora i muzyka, Brunona Gościniaka, oraz autora tekstów i dziennikarza radiowo-telewizyjnego, Tadeusza Klimowskiego, tworzących wspólnie repertuar do popularnej w latach 60. satyrycznej audycji radiowej Radiokuter. Patronat nad Kapelą objął ówczesny stoczniowy Dom Kultury „Korab” w Szczecinie. Zespół tworzyli muzycy amatorzy, na co dzień pracujący w takich zawodach jak dziennikarz, kolejarz, pracownik wyższej uczelni. Solistą kapeli został Józef Bartoń.
Deszczowiec. Fot. pixabay.com
Deszczowiec. Fot. pixabay.com
Posłuchaj audycji Agaty Rokickiej
Przed nami deszczowiec. Nie, nie pomyliłam się - deszczowiec. Choć istotnie na samą myśl o deszczu niektórym przechodzi dreszcz po plecach. Zatem proponuję dziś deszczowiec czyli wędrówkę po czasie między kroplami deszczu.
Opowiemy o parasolkarzach i parasolkach, a także o niezwykłej karierze ortalionu w latach 60. oraz o kargerówkach - szczecińskim przeboju w branży odzieżowej. Sprawdzimy, kto sprowadza deszcz do Polski oraz jak ocieplić atmosferę, gdy za oknami plucha. Pojawią się również mniej lub bardziej znane deszczowe piosenki.
A to wszystko dzięki audycjom z archiwum Radia Szczecin: Aliny Głowackiej, Alicji Maciejowskiej, Tadeusza Klimowskiego, Jacka Dąbrowskiego i Łukasza Czarneckiego oraz mojego autorstwa.
Fot. pixabay.com
Fot. pixabay.com
Posłuchaj audycji Agaty Rokickiej
Dokładnie tydzień temu zmarła profesor Maria Janion, historyczka literatury, idei i wyobraźni, badaczka polskiej kultury XIX i XX wieku, nauczycielka akademicka, wychowawczyni wielu pokoleń polskich humanistów. "Gorączka romantyczna", "Życie pośmiertne Konrada Wallenroda", "Kobiety i duch inności", "Do Europy tak, ale razem z naszymi umarłymi", "Wampir: biografia symboliczna", "Niesamowita Słowiańszczyzna: fantazmaty literatury", "Bohater, spisek, śmierć: wykłady żydowskie" - to tytuły bardziej znanych jej książek. Ale powiedzieć tyle o Marii Janion, to nic nie powiedzieć. Zatem spróbujemy pokazać tę niezwykłą badaczkę z bliższej perspektywy. A właściwie uczynią to nasi goście - profesorowie: Andrzej Skrendo i Piotr Krupiński – literaturoznawcy z Uniwersytetu Szczecińskiego.
Rozmowie towarzyszą utwory napisane do wierszy C.K. Norwida i A. Mickiewicza oraz muzyka Andrzeja Kurylewicza do filmu "Pan Tadeusz".
Zbigniew Arabski. Fot. D. Piotrowska [zdjęcie z albumu "60 lat Polskiego Radia Szczecin"]
Zbigniew Arabski. Fot. D. Piotrowska [zdjęcie z albumu "60 lat Polskiego Radia Szczecin"]
Radiowa rodzina: Zbigniew Arabski i córka Anna Arabska-Szmajdzińska. Fot. Piotr Kołodziejski [Radio Szczecin]
Radiowa rodzina: Zbigniew Arabski i córka Anna Arabska-Szmajdzińska. Fot. Piotr Kołodziejski [Radio Szczecin]
Gość specjalnego wydania Studia Bałtyk z okazji 40-lecia audycji - Zbigniew Arabski. Fot. Łukasz Szełemej [Radio Szczecin]
Gość specjalnego wydania Studia Bałtyk z okazji 40-lecia audycji - Zbigniew Arabski. Fot. Łukasz Szełemej [Radio Szczecin]
Posłuchaj audycji Agaty Rokickiej
Za jego czasów studia radiowe tonęły w mroku. Postać przed mikrofonem oświetlała jedynie mała lampka. Zapalało się czerwone światełko i w eter płynął głos...
9 sierpnia zmarł Zbigniew Arabski, wieloletni spiker i dziennikarz Radia Szczecin. Po raz pierwszy zasiadł przed mikrofonem w 1967 roku. Miał charakterystyczny, ciepły i głęboki głos. Pytany o cechy dobrego spikera, wymieniał: dykcję, punktualność i skrupulatność. Twierdził, że brak tremy jest przejawem pychy, która gubi radiowca. Był niezwykle wyczulony na słowo. Jeśli czegoś nie wiedział, sprawdzał. Miłością do radia zaraził swoją córkę, Annę Arabską-Szmajdzińską, która jest wydawcą wiadomości.
Na czym polegała praca spikera? Dlaczego w lipcu 1972 roku dziennikarka, Alina Głowacka biegała po radiu krzycząc: gdzie jest Arabski? Co spiker Radia Szczecin robił w stacji CNN? W jakim filmie wystąpił? Odpowiedzi na te pytania udzielą: Anna Arabska-Szmajdzińska oraz Aleksandra Mazur-Woroniecka, Anna Kolmer, Małgorzata Frymus i Zdzisław Tararako. Dzięki radiowej magii pojawi się również głos Zbigniewa Arabskiego.
W "Machinie..." wykorzystano bowiem fragmenty audycji Doroty Zamolskiej "Nie ma jak rodzina" z 2004 roku.
W Europejskim Centrum Solidarności w Gdańsku jest miejsce, gdzie odwiedzający muzem piszą o Solidarności i solidarności. Karteczki w kolorach białym i czerwonym układają się w charakterystyczny napis "Solidarność". Warto przypomnieć, że autorem tego znaku jest Jerzy Janiszewski, grafik i ilustrator. Fot. Andrzej Łazowski
W Europejskim Centrum Solidarności w Gdańsku jest miejsce, gdzie odwiedzający muzem piszą o Solidarności i solidarności. Karteczki w kolorach białym i czerwonym układają się w charakterystyczny napis "Solidarność". Warto przypomnieć, że autorem tego znaku jest Jerzy Janiszewski, grafik i ilustrator. Fot. Andrzej Łazowski
Strony z książki Kingi Konieczny ze zdjęciami Andrzeja Łazowskiego "Matki Solidarności".
Strony z książki Kingi Konieczny ze zdjęciami Andrzeja Łazowskiego "Matki Solidarności".
Posłuchaj audycji Agaty Rokickiej
"40 lat minęło jak jeden dzień..." – tak brzmiały słowa piosenki z "Czterdziestolatka". Wydarzenia Sierpnia 80 rozgrywały się tak niedawno. Ale z drugiej - dzielą nas od nich lata świetlne. I nie mam tu na myśli tylko dystansu czasowego...
Czym była idea solidarności, która z taką mocą objawiła się w Polsce w 1980 i 1981 roku? Dlaczego po 1989 roku tak szybko odeszła w zapomnienie?
"Idei solidarności nie sposób zamknąć w formule jakiejkolwiek instytucji, ponieważ duch miłości, której jedną z postaci jest solidarność, „wieje kędy chce” i nie może być realizowany pod naciskiem czy przymusem. Dlatego wszelkie takie próby, które usiłują narzucić i wymusić postawę „solidarności” – jak choćby model „państwa socjalnego” – w gruncie rzeczy stanowią jej karykaturę i zaprzeczenie. W przeciwieństwie do tego, wolność wręcz domaga się odpowiedniej instytucjonalizacji i jasno określonych granic. Jeśli naszą wolność regulują w ramach państwa trwałe i sprawiedliwe zasady, umacnia się sfera elementarnego zaufania niezbędnego do tego, by podejmować wspólnie solidarne przedsięwzięcia. Brzemiona innych gotowi jesteśmy nosić, o ile tylko ufamy, że drugi rzeczywiście wymaga pomocy, a nie pasożytuje na naszej dobrej woli. Trudno być bowiem solidarnym z kimś, kto nas ewidentnie oszukuje czy wykorzystuje. Jeszcze trudniej, gdy cały system instytucji dyskryminuje lub wręcz karze za solidarne zachowania. I choć przejawy solidarności są oczywiście możliwe w każdych, nawet w najbardziej opresyjnych warunkach i ustrojach, to jednak istnienie systemu sprawiedliwych praw i instytucji regulujących wspólne życie wolnych osób tworzy przyjazną przestrzeń, w której postawy bezinteresownej życzliwości – solidarności i miłosierdzia, mogą bez przeszkód rozkwitać.
Warto na koniec postawić pytanie: czy rzeczywiście erozja polskiej wspólnoty po 1989 roku była związana z kryzysem samej idei solidarności oraz nagłym zanikiem solidarnościowych postaw, czy też największym naszym problemem nie jest raczej to, że instytucjonalna przestrzeń naszej wolności, która wówczas powstała, zamiast na skale – na fundamencie prawdy i sprawiedliwości, zbudowana została na piasku?" - napisał 9 lat temu w tekście zamieszczonym w książce "Polska Solidarności" prof. Zbigniew Stawrowski, filozof polityki.
Dziś w "Machinie czasu" bardzo subiektywne spojrzenie na solidarność Małgorzaty Niesobskiej-Urbaniak, człowieka Solidarności z lat 80.
1234567