Giermasz
Radio SzczecinRadio Szczecin » Giermasz
Giermasz #436
Giermasz #436
GIERMASZ-Program z 20.02.21
Pierwsza część pokazała sporo potencjału twórców - i w kontynuacji w pełni ten potencjał rozwinęli. Acz popełnili te same błędy jak w pierwowzorze. Jak podkreśla Andrzej Kutys, o ile wykażecie się pewną cierpliwością do samej rozgrywki, przygnębiający nastrój i przerażające przygody w Little Nightmares II na pewno warte są przeżycia. Mamy też w redakcji miłośnika jeżdżenia wielkimi ciężarówami - zdaniem Łukasza Rabikowskiego, wydane właśnie na konsolach On The Road: Truck Simulator jest niezłe, choć konkurencja w tej niszy jest (wbrew pozorom) spora. I jeszcze jedna recenzja: nadrabiamy tu pewną zaległość (premiera z grudnia 2020), ale wiele dobrego mówiło się o "rozmarzonym" RPG Haven - i Jarek Gowin potwierdza te pozytywne opinie. Do studia tradycyjnie zaprosiliśmy też naszego eksperta od technologii, Radek Lis nie mógł przegapić lądowania na Marsie. A Michał Król niezmiennie trzyma rękę na pulsie, co dzieje się w polskiej branży.
Szukasz recenzji konkretnej gry? Mamy ich PONAD 1000. Dlatego polecamy nasz Spis Recenzji, gdzie szybko i łatwo znajdziesz interesujący Cię tekst i dźwięk. W nawiasie kwadratowym przy tytule informujemy, na jakiej platformie testowaliśmy grę.
Little Nightmares II
Little Nightmares II
Powiedzmy, że mój stosunek do tej gry jest... skomplikowany? Little Nightmares II chwyta za serce groteskowym i mrocznym nastrojem, pozostawia gracza w niepokoju przez cały czas rozgrywki. I za to tę grę uwielbiam. Ale były też momenty, gdy z irytacją odkładałem pada na bok. Uprzedzając nieco fakty i pointę tej recenzji, zapewniam, że będę Wam Little Nightmares II polecał. Jednocześnie wskazując, że w kwestii rozgrywki to gra liniowa do bólu. I czasami mnie to bolało.

Grę do recenzji dostaliśmy od polskiego wydawcy firmy Cenega.
On the Road: Truck Simulator
On the Road: Truck Simulator
Jest ciepły, wakacyjny poranek, słońce leniwie majaczy gdzieś hen na horyzoncie. Miasta i miasteczka powoli budzą się z długiego snu, a to znak, że to najwyższy czas rozpocząć naszą długą podróż. O to przed nami stoi on! 18-kołowy, blisko dwudziestometrowy kolos, dzięki któremu to właśnie my staniemy się dziś królem szos! Czas więc wcielić się w kierowcę ciężarówki, który dniami i nocami przemierza gładkie jak stół, niemal bezkresne, niemieckie "autobahn" jak i mniejsze, często ciasne, miejskie uliczki. A wszystko to dzięki grze On The Road od studia Toxtronyx Interactive, którą miałem okazję przetestować na konsoli PS4.

Grę do recenzji dostaliśmy od agencji reprezentującej twórców.
Przegląd tygodnia
Przegląd tygodnia
Dla nas w Giermaszu to jedna z najbardziej wyczekiwanych prdukcji roku. I doczekaliśmy się wreszcie oficjalnej daty premiery: trójwymiarowa platformówka akcji (chyba taki to gatunek) Ratchet & Clank: Rift Apart zadebiutuje ekskluzywnie na PS5 11 czerwca tego roku.

A co na to konkurencja? Cóż, konkurencja z Microsoftu na razie musi rozwiązać problem z padami, które ni stąd, ni zowąd tracą połączenie z Xbox Series X/S (Sony też ma problem z padami, więcej w kąciku technologicznym). Korporacja zapewnia, że sytuacja wkrótce będzie opanowana i wypuszcza kolejne łatki do systemu konsoli.

Na pocieszenie ponoć w przyszłym tygodniu posiadacze wspomnianych Xboxów nowej generacji ucieszą się z informacji o lepszej wstecznej kompatybilności. Chodzi o znaczne upłynnienie rozgrywki, podwojenie wyświetlanych klatek animacji w starszych grach. O ile oczywiście plotka się potwierdzi.

Za to szef jednej z grup, która za pomocą botów - programów - wykupują deficytowe PS5 i sprzedają z zyskiem, otóż ten koleś skarży się "na złą prasę". A przecież oni tylko "pomagają innym w zdobyciu trudno dostępnego towaru". I nikt ich nie rozumie. Biedactwa. Tylko dziwnym trafem przez ich działanie gracze nie mogą kupić PS5 w NORMALNEJ cenie...

A "biznesmenów" niestety nie brakuje. Oto firma SUP3R5 zapowiedziała wersję PS5 stylizowaną na PS2 (200 dolarów drożej od ceny normalnej). I znalazło się trochę entuzjastów, którzy wpłacili szmal. Tyle, że firma właśnie... zniknęła... Nie ma jej w necie, nie ma kontaktu. Wcześniej zapewniali, że kasę oddali. Ale niektórzy nabici w butelkę twierdzą, że ciągle czekają.

Ale sprzęt sprzętem - a trzeba mieć w co grać, prawda? Microsoft na razie nie zapowiada ekskluzywnych produkcji, ale głośno o kolejnych możliwych przejęciach. Ponoć Amerykanie "uśmiechają się" do znanego z wielkich strategii studia Paradox Interactive. Ponoć.

Tu mamy potwierdzone już przejęcie - i to za gigantyczną kwotę. Wiadomo, że produkcje mobilne to istna żyła złota. Gdy "hardkorowcy" pasjonują się niszowymi tytułami, takie Glu Mobile osiąga miliardowe zyski produkując na przykład "smyrane" gry o celebrytach. I za miliardy, konkretnie ponad 2, przejmie ich same Electronic Arts.

Przejęcia oczywiście mają pomagać w rozwoju utalentowanych zespołów dzięki zastrzykowi pieniędzy. W praktyce różnie z tym bywa, ale na ten moment niemiecki Deck 13 chyba nie żałuje aliansu z Focus Home Interactive. Autorzy serii The Surge otworzyli nową siedzibę w Kanadzie i ciężko pracują.

Za to inni pracować nad takim GTA VI... to właściwie nie muszą. Dlaczego piszemy takie "herezje"? No, jeżeli "piątka" SIEDEM LAT PO PREMIERZE, w 2020 roku zalicza lepszą sprzedaż niż w latach 2014-209... A ogólnie GTA V sprzedało się w... 140 milionach kopii...

Awantura o zarejestrowany patent. Chodzi o system Nemesis wykorzystywany w grach serii o Śródziemiu (Cień Mordoru i Cień Wojny). Niektórzy twórcy zwracają uwagę, że opis patentu jest tak skonstruowany, żeby - być może - powstrzymać jakiekolwiek próby zrobienia czegoś w tym stylu. W skrócie, chodziło o przeciwników "uczących się" gracza i awansujących w hierarchii.

Wygląda na to, że zapanowała moda na wikingów. Survivalowe Valheim, wydane na razie jeszcze we wczesnym dostępie sprzedaje się wybornie, do tego gracze nad wyraz sobie grę chwalą. Solo lub w kooperacji przemierzamy inspirowaną mitologią nordycką krainę i żyjemy jak na wikinga przystało.

Zresztą, wydane pod koniec 2020 roku Assassin's Creed Valhalla sprzedało się znakomicie, rekordowo dla Ubisoftu. Więc, jeżeli bawiliście się/bawicie (bo czyszczenie mapy to zajęcie na mnóstwo godzin) przygodą Eivor, to twórcy zapowiadają jeszcze dużo dodatkowej zawartości fabularnej.

Wspomniane Ubisoft zapowiedziało także tworzenie gry na licencji Star Wars. Ponoć będzie "przełomowa". Tylko pytanie - kiedy? Szef firmy mówi o "wczesnym etapie rozwoju gry". Więc szykujcie się - jak się wydaje - na jeszcze przynajmniej kilka lat oczekiwania na ten tytuł.

Wraca znana marka strategii z elementami RPG, zapowiedziano Disciples: Liberation. Według zapewnień twórców, kampania fabularna to aż 80 godzin zabawy. Na ujawnionym trailerze rozgrywki nie widać, więc czekamy na więcej informacji. Soujsze, armie, budowanie bazy w świecie fantasy. Trzymamy kciuki.

Kolejna odsłona awantury o mikrotransakcje: gdy "hardkorowcy toczą pianę" na skandaliczne praktyki wydawców, inni nabijają kabzę korporacjom. Kolejny przykład, gdy sprzedaż rok do roku rośnie o 70 procent - co przekłada się na ogólnie prawie... 5... miliardów... dolarów. Activision doprawdy nie musi się martwić o serię Call of Duty.

Jeżeli lubicie ciachać, siekać, dźgać, odcinać głowy i takie tam atrakcje w średniowiecznym "sosie", to powinna Was ucieszyć informacja, że twórcy Chivalry 2 zapowiedzieli debiut gry 8 czerwca tego roku. Przy czym, pamiętajcie, że to zabawa dla wielu graczy w sieci, a nie jakaś przygoda dla singla.

Tej serii nie było jeszcze na PC - i posiadacze "blaszaków" mogą ucieszyć się z zapowiedzi wydania na komputery serii Kingdom Hearts. Tu działa Epic Store, który, jak wieść gminna niesie, bardzo prężnie/pieniężnie atakuje twórców i zapewnia sobie kolejne gry na wyłączność. Kingdom Hearts to również ich "sprawka".

Forza Horizon 5 w Japonii? Gdy nieco narzekamy na Microsoft w kwestii ekskluzywnych gier, ta samochodowa, zręcznościowa seria to jedna z pereł w koronie Xbox'a (no, na PC też jest). Na razie japońska lokacja z "piątki" to plotka, tak jak niepotwierdzone jest, że premiera ponoć pod koniec tego roku.
Przegląd tygodnia
Przegląd tygodnia
Chociaż plotki o tym remasterze (jakoś nie chciało nam się wierzyć, że to będzie remake) krążyły od dawna, to i tak w momencie ujawnienia odpicowanej trylogii Mass Effect zaczęła się potężna g... burza: że za drogie/za brzydkie/i dlaczego nie remake? Cóż, 270-290 pln za trzy gry... Czy to za dużo? A ze skompresowanych materiałów w sieci trudno jednoznacznie ocenić, na ile to ładniejsze od pierwowzoru...

... ale jeżeli nigdy nie graliście, to lepszej okazji na wielką kosmiczną RPG przygodę chyba nie będzie. I jeszcze kolekcjonerkę można kupić, z repliką hełmu głównego bohatera. Pięknie - tylko w tym zestawie... nie ma gry... To może lepiej nie nazywać tego "kolekcjonerką", a "zestawem dla fanów" albo co?

Potężna transakcja w branży. Grupa kapitałowa Embracer Group (przejęli wcześniej między innymi polskie Flying Wild Hog) wyda miliard dolarów na kupno studia (i wydawcy) Gearbox Software z ich oczywiście główną marką Borderlands. Co to znaczy dla samych graczy, na ten moment chyba trudno wyrokować - chociaż, skoro większy kapitał, to i lepsze gry będą?

Ciekawe, że według plotek, chociaż Microsoft oficjalnie przyznaje, że pod ich skrzydłami pracuje 15 zespołów - to "zorientowani" twierdzą, że są jeszcze 3 inne, dotychczas nieujawnione. Czekamy na potwierdzenie - a przede wszystkim, czekamy na ekskluzywne produkcje dla Xbox-ów (bo tu Microsoft jest z tyłu za konkurencją).

Bo taka, wspomniana, konkurencja z Nintendo, na tym polu deklasuje rywali. Ich ekskluzywne gry sprzedają się (i to w pełnej cenie) w ilościach doprawdy szalonych: ponad 30 milionów Animal Crossing: New Horizon, 33 mln Mario Kart 8 Deluxe - i długo można wymieniać. Dodajmy, że sprzedaż konsoli Nintendo Switch to już bez mała 80 milionów sztuk. I w sumie ponad pół miliarda sprzedanych na nią gier.

Mała awanturka po wypowiedzi szefa studia tworzącego piękne i trudne platfomówki o Orim. Thomas Mahler bardzo ostro "przejechał się" po innych zespołach, krytykując między innymi CD Projekt RED za "kłamstwa" w kampanii marketingowej Cyberpunka 2077. Ale, jak twierdzi, gdy przeczytał co powiedział, to... od razu przeprosił. Cóż, czasami język bywa nazbyt giętki, a głowa nie zdąży pomyśleć - parafrazując znane powiedzonko.

Niezmiennie zadziwiają nas takie historie: gdy gra wyskakuje jak przysłowiowy "diabeł z pudełka", bez promocji staje się hitem. To przydarzyło się grze RPG Tale of Immortal w portalu Steam. A ta gra nie jest nawet po angielsku, tylko po chińsku. I tu pewnie mamy rozwiązanie zagadki, skoro Chińczycy grać lubią i są dosyć ludnym narodem (eufemizm).

Koreańczycy też nie zasypiają gruszek w popiele i w pocie czoła ciosają gierki. Odin: Valhalla Rising budzi zainteresowanie tematyką, ładną na trailerach oprawą graficzną tej opartej na nodryckich mitach "piaskownicy". Tyle, że produkcję Kakao Games zapowiedziano na "smartfony i PC". Te "smartfony" wskazują na możliwe mikropłatności. Oby nie nachalne.

A propos wikingów: awantura o stan "załatania" Assassin's Creed: Valhalla. Błędów cały czas nie brakuje (chociaż gdy graliśmy w Giermaszu, jakiegoś bardzo poważnego nie uświadczyliśmy) - a, co wytykają gracze, wydawca głównie martwi się o jakość oferty sklepu z mikropłatnościami. Bo tu progres jest imponujący. No więc przekonamy się, czy zapowiedziane już wcześniej przez twórców "łatki" do rozgrywki sprawę wyprostują.

Kadokawa Corporation ogłasza sojusz kapitałowy z firmą CyberAgent, oraz - co nas bardziej interesuje - z Sony. A częścią korporacji Kadokawa jest studio From Software... to ci od "soulsów"... Także od genialnego, ekskluzywnego dla PS4 Bloodborne. I skoro zacieśniają współpracę także z Sony "w tworzeniu i rozwijaniu IP", to ekscytacji części graczy trudno się dziwić.

W międzyczasie fani trudnych RPG akcji mogą odpalić na PS5 uładnioną wersję bardzo udanego NiOH 2. Jeżeli macie jeszcze z PS4, to dobra informacja jest taka, że łatkę pobierzecie za darmo. Ale do "jedynki" już nie. Tu przewagę mają ci jeszcze nie grający, bo można obie części na next-genie kupić w pakiecie nieco taniej.

I jeszcze raz "nordyckie klimaty" - łatka "uładniająca". Mianowicie wielki hit z PS4, zresztą gra świetna, God of War doczekał się lepszej wersji na PS5. Więcej stabilnych klatek animacji, tekstury ostre jak brzytwa w 4K - aż żałujemy, że poganiani kolejnymi premierami i przywaleni gigantyczną "górą wstydu" czasu nie mamy, żeby do tej bardzo udanej gry wrócić.

Wielka czystka na serwerach darmowego (z mikropłatnościami) battle royale Call of Duty Warzone. 60 tysięcy graczy wyrzucono ostatnio za oszustwa. W sumie to już ponad 300 tysięcy ludzi, którzy nie uszanowali tych grających uczciwie. Wydawca jednocześnie dumnie podkreśla, że w strzelankę bawiło się bądź bawi, ot, 85 milionów graczy.

Mikropłatności, płatne (niewielkie) dodatki - czyli samo zło w oczach "hardkora". Ale karawana jedzie dalej i się rozpędza do prędkości światła. Dla Sony przykładowo to jedna trzecia wszystkich przychodów cyfrowego sklepu. W przypadku Electronic Arts, gdy zarobek za 2020 rok to około 6 mld dolarów - i z tego aż 4 mld to mikropłatności.

Więc i trudno się dziwić, że po tym jak EA kupiło słynne "wyścigowe" studio Codemasters, to chce wydawać gry samochodowe "co roku". I pewnie w formie gry-usługi by się im marzyło... Trochę to niepokoi, żeby nie "zarżnęli" wspaniałych marek - z drugiej strony takie F1 i tak było wydawane co roku, Codemasters przejęło też licencję WRC (symulator poprosimy) - pewnie też z planem premier co 12 miesięcy... To dojdzie jeszcze pewnie jakieś Need for Speed Online, zobaczycie...

Nowa strona internetowa poświęcona specjalnie obchodom 25-lecia marki Tomb Raider. Zapowiedzi nowej gry jak nie było tak nie ma, ale jeżeli macie sentyment do Lary Croft, to na wspomnianej witrynie dostaniecie tonę "nostalgii", różnych niepublikowanych wcześniej materiałów, wywiadów i tak dalej.

O pięć lat młodsze jest słynne studio id Software. Świętując 30-lecie tego studia, ze szczególną estymą należy pamiętać o przełomowych latach 90-tych, gdy powstawał Wolfenstein 3D, Doom i Quake. To właśnie wtedy usłyszeliśmy o sieciowych strzelankach z perspektywy pierwszej osoby - gatunku, który jest na topie od lat...

... żeby wymienić wspomnianą już markę Call of Duty. Korporacja Activision Blizzard ujawniła inwestorom, że na serii strzelanek zarobiła 27 miliardów dolarów, a w samym tylko 2020 roku po te gry sięgnęło około 250 milionów graczy.

"Zwróć czerwony Kamień Dusz, śmiertelniku. Nie opanujesz Lorda Terroru" - w te słowa twórcy Diablo zwrócili się do amerykańskiego rapera, który... wszczepił sobie w czoło diament. Lil Uzi Vert wydał na świecidełko skromne 24 miliony dolarów. No, ale jeżeli to Kamień Dusz z Lordem Terroru, to chyba warto było? Ciekawe, czy jego nowa płyta będzie, hmm, diabelska?