Radio SzczecinRadio Szczecin » Muzyka
Karaś/Rogucki rozpoczęli jesień premierą drugiej płyty „Czułe kontyngenty” - na album złożyło się dwanaście kompozycji, które według Piotra Roguckiego wysyłają do słuchaczy "przesłanie, że miłość jest narzędziem dającym szansę na wyrwanie się z chaosu, w którym pogrąża się świat". I dlatego na płycie "jest trochę refleksyjnie i osobiście, jest czule i blisko". Kuba Karaś skupił się za to na opisie warstwy muzycznej albumu, stwierdzając, że są tam nawiązania do debiutu, takie jak "charakterystyczny bas i melodyjne riffy, okraszone synthami w sosie new romantic, romantic pop czy shoegaze", jednak koncerty duetu dodały też do ich produkcji "więcej energii, gitar i żywych bębnów". Karaś/Rogucki planują już kolejną trasę - najbliżej Szczecina będą 19 listopada - w Koszalinie.
Sabrina Carpenter to amerykańska aktorka znana m.in. z sitcomu "​Dziewczyna poznaje świat", a także wokalistka, która w lipcu dołączyła do swojej dyskografii piąty album. Jest to pierwszy krążek Sabriny wydany dla Island Records, a także pierwszy album, na którym wokalistka czuje się naprawdę sobą. Tytuł "​emails i can’t send" pochodzi od wiadomości, które Sabrina pisała podczas pandemii sama do siebie - były one często punktem wyjścia dla danych wersów, czy refrenów. Carpenter podkreśliła, że tym sposobem udało jej się zamieścić na płycie prawdziwe refleksje, przeciwstawiając to sytuacji nagrywania tekstów w studiu, gdzie w grę wchodzą oczekiwania i ocena innych. Inspiracją podczas prac nad albumem była Dolly Parton, chociaż artystka skupiała się też na tym, by materiał brzmiał nowocześnie. Płyta zadebiutowała na 23 miejscu amerykańskiej listy Billboard, a przyniosła też Sabrinie debiut na liście brytyjskiej.
Robbie Williams świętuje ćwierćwiecze solowej kariery muzycznej - jego debiutancki album "Life thru a Lens" ukazał się 29 września 1997 i był nowym i trochę bardziej rockowym początkiem wokalisty po występowaniu w grupie Take That. By świętować ten szczególny moment, artysta podzielił się z nami płytą "XXV" - kompilacją zawierającą największe przeboje Williamsa - ponownie zaśpiewane i na nowo zaaranżowane z holenderską Metropole Orkest. Wokalista tak wypowiedział się o swoim nowym wydawnictwie: "Jestem bardzo podekscytowany ogłoszeniem mojego nowego albumu "XXV", który celebruje wiele moich ulubionych piosenek ostatnich 25 lat. Każdy utwór ma specjalne miejsce w moim sercu, dlatego nagrywanie ich ponownie z Metropole Orkest było prawdziwie emocjonujące". Oprócz hitów takich jak "Rock DJ", "Millenium", "Angels", czy "Supreme" na krążku znajdziemy też nowy materiał.

Calum Scott jest brytyjskim piosenkarzem, który stał się popularny po uczestnictwie w programie "Britain's Got Talent" w 2015 roku. Zajął tam szóste miejsce, a później nagrywał z artystami takimi jak Leona Lewis, Don Diablo, czy Felix Jaehn. Jego debiutancki album "Only Human" odniósł duży sukces cztery lata temu - dotarł do pierwszego miejsca na liście iTunes w 21 krajach, a do tych świetnych wyników można dołączyć też 3,6 miliona sprzedanych egzemplarzy i łącznie 7,5 miliarda streamów. Na te wakacje artysta przygotował dla nas drugą płytę, na której śpiewa m.in. o wytrzymałości, mocy miłości, ale i o złamanym sercu. Nowy materiał będzie można usłyszeć już w sobotę w Polsce, gdyż Calum Scott wystąpi w warszawskiej Stodole.
To czwarty album w dyskografii amerykańskiego duetu The Chainsmokers. W przeciwieństwie do poprzednich płyt The Chainsmokers nie zaprosili tym razem do współpracy wokalnej żadnych innych wykonawców, ale za to w skomponowaniu piosenek pomogli m.in. Chris Martin, Emily Warren i Akon. Cały proces tworzenia płyty pokazywali na swoim vlogu. A proces ten miał trudny przebieg twórczy. Panowie z duetu The Chainsmokers gromadzili materiał, słowa do piosenek, nagrania, po czym wyrzucali poszczególne komponenty i szukali nowych pomysłów. Zmieniały się też lokalizacje. Na początku nagrywali w studiu na Hawajach, potem przenieśli się do Nowego Jorku, następnie do Londynu. Przyznali, że płyta ta kosztowała ich dużo zdrowia psychicznego. Chcieli bowiem stworzyć dużo bardziej dojrzały emocjonalnie zestaw piosenek. Muzycznie to wciąż ci sami The Chainsmokers, synthpopowi, energetyczni i nowocześni brzmieniowo, ale w warstwie słownej mroczni i bardzo refleksyjni.
1234567