Trochę Kultury
Radio SzczecinRadio Szczecin » Trochę Kultury
Książka ukazała się w Wydawnictwie Forma
Książka ukazała się w Wydawnictwie Forma
Na rynku wydawniczym ukazała się właśnie najnowsza książka Artura Daniela Liskowackiego - prozaika, poety, dziennikarza, autora słuchowisk radiowych, krytyka teatralnego i jednego z najważniejszych twórców szczecińskiego środowiska literackiego. Krzysztof Ćwikliński o "Hotelu Polskim" pisze tak: "Cztery pory roku, cztery inspirowane autentycznymi wydarzeniami epizody z poplątanych ścieżek polskiej historii, tej odległej już, której świadkowie wymarli, i tej wciąż jeszcze bliskiej, żywej w zbiorowej pamięci, utrwalonej, choć jak tamta niejednoznacznej, nierzadko gorzkiej, gdzie strach miesza się z odwagą, szaleństwo z rozsądkiem, wierność krok tylko dzieli od zdrady, patos osiada w grotesce, idee grzęzną w absurdzie, a powadze nieodstępnie sekunduje ironia, i nie wiadomo już, co poza śmiercią jest prawdziwe. Może tylko klęska, ale nawet ona ostatecznie jest wątpliwa, jak niepewny jest sens wpisany w sekwencje wydarzeń i będący sumą przypadków, chaotyczny, nieświadomy swego końca los. Nad nową, znakomitą prozą Artura Daniela Liskowackiego pochylają się dobre duchy starych pisarzy: Wołoszynowskiego, Rembeka, Iwaszkiewicza i Brandysa. Patronują one temu, co przeminęło i temu, co choć od dawna zamknięte, wciąż otwiera się przed nami".

Posłuchaj rozmowy Konrada Wojtyły z Arturem Danielem Liskowackim.
fot. [materiały prasowe]
fot. [materiały prasowe]
Nie kryminał, jak zdążyliśmy się już przyzwyczaić, a raczej powieść grozy. Tak można określić najnowszą książkę, szczecińskiego autora literatury popularnej, marka Stelara. "Sedno" to opowieść o grupie przypadkowych ludzi, którzy pewnej nocy razem znaleźli się w pociągu relacji Szczecin - Warszawa.
Do stolicy nocą podróżują m.in.: architekt, księgowy, dziennikarz, aktor, kibol i piękna, młoda kobieta. Co ich wszystkich łączy, kto wpisał ich w tę samą, krwawą historię, dla kogo ta podróż skończy się tragicznie?
Marek Stelar to pseudonim szczecińskiego autora Macieja Biernawskiego. Jego książki, m.in. "Niepamięć", "Blask" czy "Blizny", cieszą się od lat bardzo dużą popularnością, przede wszystkim wśród szczecińskich czytelników.
Z autorem rozmawiała Joanna Skonieczna.
fot. [materiały prasowe]
fot. [materiały prasowe]
Na rynku wydawniczym ukazała się właśnie nieznane opowiadanie Marka Hłaski Diabły w deszczu (Devils in the rain), ze wstępem Radosława Młynarczyka i w tłumaczeniu Juliusza Pielichowskego. To publikacja z wielu względów zaskakująca i ważna. Jak pisze Piotr Kępiński, doprowadzenie do wydania amerykańskiej spuścizny Hłaski "to więcej niż obowiązek - to imperatyw, zwłaszcza, że prawdopodobnie mamy do czynienia z ostatnią próbą literacką autora, w której wykrystalizował się jego oryginalny styl łączący trzy tradycje nie tylko pisarskie".
Jak dodaje Kępiński - "Brutalny naturalizm, który Hłasko wywiózł z Warszawy, a który przeistaczał się jeszcze w Polsce w amerykański behawioryzm, zaczął łączyć autor na emigracji z hollywoodzką akcją, atrakcją i specyficzną tematyką. W efekcie zaczęły powstawać powieści i opowiadania, które miały się nie tylko doskonale czytać, ale także znakomicie ekranizować (jak np. Palcie ryż każdego dnia). Kto wie? Nie znamy do tej pory szczegółów, ale można się domyślać, że opowiadanie Diabły w deszczu (Devils in the rain) było przeznaczone do sfilmowania. Los dziennikarza opisującego historie niemieckich kapo po wojnie splata się z życiem detektywa badającego sprawę tajemniczych samobójstw we Francji i w Niemczech - to tylko dwie historie wiodące. Oprócz nich, Hłasko w książce portretuje także organizacje syjonistyczne tropiące obozowych nadzorców, są romanse, są trupy. Jest wszystko to z czego Hłasko „robił” świetną prozę, a także to, co wabiło Hollywood; jest wreszcie Hłasko tworzący - jak zaznaczyłem na początku - na przecięciu trzech tradycji".
Jak oznajmia wydawca: "Wyjściem dla historii zapisanej w niespełna 80.000 znaków jest dochodzenie prowadzone przez dziennikarza opisującego powojenne losy nazistowskich kapo. Drugim biegun stanowi zmęczony życiem gliniarz badający sprawę tajemniczych samobójstw pozornie przypadkowych osób z Francji i Niemiec. Narracja prowadzona dychotomicznie prowadzi do nieuchronnego zawiązania wątków, co owocuje spotkaniem dwóch silnych męskich charakterów. Sytuacja dramatyczna przypomina tę opisaną w Palcie ryż każdego dnia, gdzie również występował element zderzenia przeciwstawnych męskich sił, z tym że w przypadku Devils in the rain kobieta nie stanowi obiektu konfliktu. We wzmiankowanym utworze uchodzi jedynie za czynnik tragediotwórczy jednego z bohaterów. Hilda pozbawiona została podmiotowości, a jej rola ogranicza się właściwie do obiektu seksualnego i dramatycznych konsekwencji niemożliwej decyzji".

Konrad Wojtyła rozmawia z Radosławem Młynarczykiem - autorem książki "Hłasko. Proletariacki książę" i Maciejem Meleckim - szefem Instytutu Mikołowskiego, którego nakładem ukazały się "Diabły w deszczu".
fot. [Materiały prasowe]
fot. [Materiały prasowe]
Piękno wspinaczki. Piękno życia. Marcin "Yeti" Tomaszewski. Alpinista specjalizujący się we wspinaczce stylem wielkościanowym, jeden z najlepszych na świecie wspinaczy posługujących się tą techniką. Ot notka biograficzna.
Ten suchy zapis nijak nie oddaje istoty tego, na czym polega styl wielkościanowy, zwany również big wall. To książka o wspinaczce, ale też o odpowiedzialności człowieka, o tym, jakie wybory stawia życie przed tymi, którzy góry ukochali ponad wszystko. Albo prawie wszystko... Bo to także opowieść o więzach rodzinnych i balansie między rozsądkiem a wiernie towarzyszącym wspinaczom szaleństwem. Również o tym, że nie zawsze największe wyzwania czekają w górach i nie w każdej sytuacji wejście na szczyt za wszelką cenę jest najważniejsze (opis wydawcy).
Z autorem rozmawia Katarzyna Wolnik-Sayna.
fot. [Państwowy Instytut Wydawniczy]
fot. [Państwowy Instytut Wydawniczy]
fot. [Państwowy Instytut Wydawniczy]
fot. [Państwowy Instytut Wydawniczy]
Henryk Bereza komentując przed laty książkę Życie i czasy Michaela K. konstatował, że "Coetzee może uprawiać jedynie literaturę niemożliwą, mając pełną tego stanu rzeczy świadomość. Należy chyba to rozumieć jako działanie bez żadnych złudzeń, czyli jako działanie daremne i z niewiadomych przyczyn przymusowe". Zdaje się, że ten passus można traktować jako swoisty komentarz do "życiopisania" i "czytaniopisania", które były domeną najważniejszego polskiego krytyka ostatnich dekad.

Nakładem Państwowego Instytutu Wydawniczego ukazały się właśnie dwutomowe Wypiski ostatnie Henryka Berezy (900 stron!), w opracowaniu Pawła Orła. Są one - jak deklaruje wydawca - "niespotykanym całościowym zbiorem kilkuset komentarzy, opinii, recenzji, dotyczących książek (również w postaci maszynopisów, które otrzymywał do końca życia) prozatorskich, poetyckich, eseistycznych twórców, znanych i całkowicie nierozpoznawalnych lub zapomnianych.

Autor tych zapisków, prowadzonych częściowo dla samego siebie, przy słabnących siłach z racji podeszłego wieku, odsłania się czytelnikowi z innej strony. Bereza, będąc poza oficjalnym nurtem krytyki literackiej, jest tu bardziej bezwzględny, czasami zabawny, czasami nawet wulgarny – ale jak zawsze szczery i szalenie zainteresowany każdym tekstem, z którym ma do czynienia".

Zapraszamy do wysłuchania rozmowy Konrada Wojtyły z redaktorem tomu - Pawłem Orłem oraz autorem wstępu prof. Andrzejem Skrendą.
fot. [materiały prasowe]
fot. [materiały prasowe]
Kilka rodzin, których losy splatają się w jedną historię. Wszyscy bohaterowie to ludzie, w różny sposób, doświadczeni przez los. Taka jest najnowsza powieść Sylwii Trojanowskiej "Wzgórze świątecznych życzeń". To druga świąteczna książka szczecińskiej autorki powieści obyczajowych. Pierwsza, której akcja dzieje się w Niechorzu, ukazała się rok temu, również przed Bożym Narodzeniem. Tym razem Sylwia Trojanowska zabiera swoich czytelników w góry. Autorka mieszka w szczecińskich Podjuchach. "Wzgórze świątecznych życzeń" to jej 10 książka. Jest przede wszystkim autorką powieści obyczajowych m.in. trylogii poświęconej przed i powojennej historii Szczecina.
fot. [materiały prasowe]
fot. [materiały prasowe]
"Szczeciner - Magazyn Miłośników Stolicy Pomorza” to lokalne czasopismo ukazujące się od 2011 roku. Poświęcone jest szeroko rozumianej historii Szczecina oraz miejsc i zdarzeń ze Szczecinem związanych. Na łamach wydawnictwa publikują specjaliści różnych dziedzin, lokalni publicyści i literaci, a także amatorzy-pasjonaci, dla których odkrywanie ciekawych wątków z historii miasta to wielka przygoda.
Czytelnikami „Szczecinera” są nie tylko Szczecinianie, ale też osoby emocjonalnie związane z naszym miastem - wszyscy, dla których Szczecin jest ważnym elementem ich tożsamości. Premiera 13. numeru odbyła się online w 13 Muzach. Małgorzata Frymus rozmawiała z redaktorem naczelnym Szymonem Jeżem.
1234567