Do darzenia doszło w marcu 2018 roku w Klinice Hematologii z Oddziałem Transplantacji Szpiku Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego nr 1 Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie. To właśnie wtedy chora przez sześć dni leżała w szpitalu. Jednak nie przeprowadzano podstawowej diagnostyki. Zabrakło RTG klatki piersiowej i zatok nosa, nie wykonano także tomografii oraz posiewu, co - jak czytamy w akcie oskarżenia - "mogłoby prowadzić do ustalenia czynnika infekcyjnego wywołującego zapalenie płuc pokrzywdzonej, co było wskazane z uwagi na nasilające się objawy infekcyjne, w tym narastanie niewydolności oddechowej".
Lekarka nie skonsultowała się także z innymi specjalistami m.in. chorób zakaźnych, pulmonologiem czy laryngologiem.
Za błąd diagnostyczny i nieumyślne narażenie pacjentki na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia, lekarce grozi od 3 miesięcy do 5 lat więzienia.