Później dostał telefon, że ktoś potrzebuje jego szpiku.
- To nie była żadna moja wyjątkowa zasługa. Po prostu przypadkowo znalazłem się w odpowiednim miejscu i czasie, skorzystałem z tej okazji. Wiem tylko tyle, że była to 57-letnia kobieta z Kanady. Po dwóch latach dostałem informację, że przeszczepienie zakończyło się pełnym sukcesem - mówi Jerzy Szyndel.
Kilka lat temu w Szczecinie odbyła się akcja poszukiwania bliźniaka genetycznego dla Ani Gapińskiej. Udało się, dziś jest zdrowa i namawia do rejestracji innych.
- To było zaskoczenie. Znałam dużo osób, które cały czas czekały na tego dawcę i niestety się nie znalazł, nie doczekały tej chwili. No i takie trochę przerażenie: to już ten ostatni krok przede mną, najtrudniejszy. Wszystko było pomieszane, to były wtedy trudne uczucia. Ale na pewno radość, że ten dawca się znalazł - mówi Gapińska.
Akcja odbędzie się 28 maja na Jasnych Błoniach i Atrium Molo.