Radio SzczecinRadio Szczecin » Region

Fot. Robert Stachnik [Radio Szczecin]
Fot. Robert Stachnik [Radio Szczecin]
Tak rymował w "Rozmowach pod Krawatem" poseł Prawa i Sprawiedliwości Artur Szałabawka, komentując wyniki wyborów na prezydenta Rzeszowa.
Artur Szałabawka zwracał uwagę, że rządzącej Polską Zjednoczonej Prawicy niezmiennie potrzebna są pokora i zgoda.

- Taki troszeczkę kubełek zimnej wody, bo pokazały te wybory czym jest jedność, a czym są spory - o, chyba nawet udało mi się to zrymować. W momencie, kiedy po prawej stronie; w centroprawicy, prawicy dochodzi do rozdziału i każdy myśli, że jest tak bardzo silny, no to zobaczyli właśnie poszczególni kandydaci jacy są silni - podsumowywał Szałabawka.

A w Rzeszowie, w pierwszej turze wygrał Konrad Fijołek, wskazany wspólnie przez opozycję.
Rywalizowali ze sobą także kandydaci ze Zjednoczonej Prawicy: PiS oraz Solidarnej Polski i Porozumienia, a także z Konfederacji.
- Taki troszeczkę kubełek zimnej wody, bo pokazały te wybory czym jest jedność, a czym są spory - o, chyba nawet udało mi się to zrymować. W momencie, kiedy po prawej stronie; w centroprawicy, prawicy dochodzi do rozdziału i każdy myśli, że jest tak bardzo silny, no to zobaczyli właśnie poszczególni kandydaci jacy są silni - podsumowywał Szałabawka.

Dodaj komentarz 2 komentarze

PZPR zawsze była monolitem, więc nic dziwnego, że jej polityczni, i nie tylko, spadkobiercy korzystają z tego schematu.
To nie były wybory parlamentarne, ale samorządowe. Jest rzeczą fatalną, rzekłbym nawet - tragiczną, traktowanie wszystkiego, co się dzieje w życiu społecznym w kategorii walki politycznej. Nie znam realiów Rzeszowa, od Szczecina to spory kawałek drogi, ale w wyborach lokalnych chodzi o program rozwoju miejscowości oraz o jego wiarygodność.
Tymczasem kaście politycznej rozmaitej maści, która żeruje na Polsce, nie chodzi o dobro społeczne, lecz o przepychankę: "my - oni". Dlatego mnożą się komentarze podobne do wypowiedzi pana Szałabawki, diagnozujące przyczynę "przegranej". Podobnie wypowiadał się J. Gowin, czy M. Suski, identyczne komentarze pojawiają się na różnych portalach.
Ludzie! Puknijcie się w głowę. Kanalizacja i drogi nie mają barw politycznych, podobnie jak nie ma ich gospodarka komunalna, budownictwo mieszkaniowe, komunikacja miejska, czy program pomocy obszarom spolecznej bezradności. Pan Fijołek sprawdzi się lub nie sprawdzi (czas pokaże), od początku było wiadome, że alternatywę tworzy jego osoba i postać Marcina Warchoła. Pani Leniart i pan Braun to z założenia nieporozumienie. Co te osoby miały wspólnego z samorządami?
Ciekawe kiedy (i czy w ogóle) dożyjemy czasów, w których aktywiści polityczni pojmą, że rządzić oznacza zarazem: służyć?

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty