Giermasz
Radio SzczecinRadio Szczecin » Giermasz
To był prawdziwy cios dla fanów jednej serii - a dla fanów drugiej (chyba) potwierdzenie, że jednak firma Konami nie odpuszcza rywalizacji o prymat na rynku gier piłkarskich. Oto w najnowszej FIFA 20... NIE BĘDZIE JUVENTUSU. Bo mistrza Włoch dostaniemy na wyłączność w eFootball PES 2020. Więc wygląda na to, że chociaż Konami "odpuściło" rynek gier - to jednak o "kopaną" jeszcze powalczą. A u konkurencji "Stara Dama" będzie się zwać "Piemonte Calcio". Chociaż skład pozostanie oryginalny, więc ostatecznie właściwie zmieni się tylko wspomniana nazwa. Nie będzie też oficjalnego stadionu i strojów. No, ale jednak... Co oczywiście nie zmienia faktu, że dalej seria FIFA jest absolutnym hegemonem na rynku licencji. A fani PES-a i tak jak co roku ściągną pewnie stosowny, fanowski patch podmieniający nazwy na oryginalne.
Cała sytuacja kosztowała Electronic Arts skromne... ponad 600 milionów dolarów. Bo po ujawnieniu wiadomości o absencji Juve w najnowszej FIFI-e spadła wartość korporacji na giełdzie. Swoją drogą - niezły przelicznik: 3 procent w dół równa się owe ponad 600 "baniek zielonych". Bo EA na giełdzie jest wyceniane ogólnie na prawie 23 miliardy dolarów.

Skończyć grę... na "jutubie"... Tak, są tacy... No, może jeden gatunek na "jutku" mógł "dać radę". Gry "jak filmy", gry firmy Quantic Dream takie jak na przykład słynny Heavy Rain. Ale zawalczyli z tym, jak tłumaczy szef studia, gdy w najnowszym Detroit: Become Human było wiele dróg postępowania do wyboru, to "oglądacze" nagle znaleźli się w sytuacji "szkoda, że nie wybrał tamtej ścieżki". I trzeba było zacząć grać naprawdę.

A propos - podobnie rozgałęzioną, z wieloma wyborami, więc i przez to różnorodną fabułę ma mieć produkcja The Dark Pictures: Man of Medan. Tworzona przez studio wsławione growo-filmowym-horrorem Until Dawn. We wspomnianym nowym dziele ma być, "69 różnych opcji umierania. Aby zobaczyć wszystkie z nich, trzeba zagrać przynajmniej osiem lub dziewięć razy".
Za to tutaj mamy nowy rekord świata w najszybszym przejściu słynnego klasyka: The Legend of Zelda: Ocarina of Time ukończona w 16 minut i 58 sekund. Torje Amundsen z Norwegii pobił tym samym poprzednie osiągnięcie o... trzy sekundy... Oczywiście tu mowa o wykorzystywaniu także błędów kodu, glichy, przenikaniu przez ściany... I kilkunastu miesiącach przygotowań do bicia rekordu.

Mega potwory - to i mega sukces a i wielkie rozszerzenie na horyzoncie. Capcom rozbił bank z Monster Hunter World. Abstrahując już od wysokiej jakości samej produkcji, wygląda na to, że wyjście z ekskluzywności (na Nintendo) było dla serii zbawienne. Fanów polowania na wielkie potwory liczymy w skromnych 13 milionach - a dodatek Iceborne, zaplanowany na wrzesień i tak ponoć wielki jak cała "podstawka" może jeszcze wyśrubować wyniki sprzedaży.

Dobrze bawiliście się grając w którąś z odsłon serii Plants vs. Zombies? Dobrze się bawiliście na konsolach albo PC? Tak? No to informacja jest taka, że w "trójkę" - prace nad nią trwają - zagracie na... smartfonach. A przynajmniej wszystko na to wskazuje, że to będzie "mobilka" w modelu darmowym z mikropłatnościami.

Gracze znają ich z poetyckich i odrealnionych produkcji, między innymi Flower czy niesamowitego Journey. I jeżeli macie ochotę pograć w najnowszą ich produkcję, to już możecie... na smartfonie. Sky: Children of the Light jest dostępne w AppStore. Chociaż, fakt faktem, premierę na konsolach i PC jakoby też zaplanowano. Chociaż nie wiadomo na razie na kiedy.
Niekończąca się opowieść pod tytułem "Jak wydać zepsutą grę by ją potem łatać tak, że psujemy jeszcze bardziej". Fallout 76 - są wciąż twardziele, którzy bawią się tym sieciowym tytułem. Twórcy właśnie uszczęśliwili ich łatką, dzięki której, na przykład, znikają elementy ekwipunku o który wcześniej trzeba się było naprawdę postarać. Ale spokojnie, wkrótce będzie nowa łatka...

24-25 sierpnia w Birmingham - Ubisoft zapowiedział własną imprezę dla graczy. Chociaż na razie jakiś wielu informacji o Ubisoft Experience nie ma. To znaczy: oczywiście będą pokazywać swoje gry i o nich opowiadać. Ale, ale - czy znajdą się wśród nich produkcje wcześniej jeszcze nie zapowiadane? Dobre pytanie - na razie bez odpowiedzi.

The Diamond Casino & Resort w GTA Online. Jaskinia hazardu pojawi się w świecie gry do pobrania za darmo już w przyszłym tygodniu, 23 lipca. Znajdziecie je na rogu Vinewood Park Drive i Mirror Park Boulevard. Wnioskując z trailera, szykuje się misja fabularna - no i różne nowe minigierki. O ile w Polsce nie naruszą ustawy hazardowej - bo na przykład pokera w Red Dead Redemption 2 z tego powodu grać u nas nie możemy.

Wygląda na to, że jeżeli planujecie zakup konsoli Nintendo Switch - to trzeba poczekać. Po pierwsze - jak wiemy - będzie tańsza, tylko mobilna, bez dokowania do TV wersja Lite. Ale i podstawowa wersja doczeka się, co najważniejsze przecież, lepszej baterii. I ma być sprzedawana w nieco innych, czerwonych pudełkach. Ale na szczęście w standardowej dla Switcha cenie.
Jak niewiele brakowało, a rynek gier mógłby wyglądać zupełnie inaczej. "Skasowałbym Fortnite, gdyby to ode mnie zależało" - przyznał ostatnio w wywiadzie jeden z dyrektorów w Epic Games. Byłych dyrektorów - to kluczowe w tej sytuacji, że z firmy się zwolnił zanim spuścił do kosza (teraz wiemy) wielki hit, a ludzie zwariowali na punkcie battle royale.

"Loot-boxy" jak "Kinder niespodzianki" - tak Electronic Arts brytyjskim parlamentarzystom tłumaczy się z podejrzeń o hazard. Ich zdaniem, jak wynika z prasowych relacji, słynne "paczki" przynoszące krocie w trybie FIFA Ultimate Team to "w rzeczywistości dość etyczny i zabawny" dla graczy system. Bo - a propos "kinder niespodzianek" - w sklepach dla dzieci nie brakuje takich zabawek, prawda?

Przy okazji: Electronic Arts broni się także przed zarzutami o to, że FIFĘ napisano tak, aby gra trochę oszukiwała gracza. Wyjaśniając w skrócie: jak idzie za dobrze, to gra zadba, aby nagle zrobiło się trudniej - tudzież odwrotnie. A to w trosce o dramatyzm rozgrywki lub żeby gracz nie poczuł się zbytnio sfrustrowany. No i mają opatentowany mechanizm "Dynamicznie Dostosowującego się Poziomu Trudności". Ale nie stosujemy go w FIFA, zapewnia EA. Wierzycie im?

Tymczasem fani Gwiezdnych Wojen czekają na "odkupienie" EA. Mimo licencji, gier z tego uniwersum wyprodukowali mało i czekamy na zapowiedzianą przygodę dla jednego gracza w Star Wars Jedi: Fallen Order. Twórcy zapewniają, że poczujemy moc miecza świetlnego i w kontekście systemu walki nie odżegnują się od inspiracji klasykami z serii "souls". Gra dla masowego odbiorcy miałaby być tak trudna, naprawdę?

Za długo robimy gry, więc albo kolejne będą krótsze, albo na starcie wypuścimy mniej zawartości i będziemy ją stopniowo dodawać - taki w skrócie pomysł na dalsze działanie firmy ma szef firmy Take-Two. W wywiadzie prasowym w którym o tym mówił posłużył się przykładem 8 lat potrzebnych na powstanie drugiej części Red Dead Redemption. Jakoś się nam to nie podoba.

Szczególnie, że z dużych, fabularnych dodatków (takich, jakich nie uświadczyliśmy do GTA V wydawanego przez Take-Two), może być dużo dobra. Jak przyznali właśnie twórcy wspaniałego Legend of Zelda: Breath of the Wild, pomysł zrobienia drugiej części wyniknął w trakcie przygotowywania dodatku do "jedynki". Bo mieli tyle pomysłów, że do DLC by ich nie "upchnęli".

Coraz więcej sygnałów z różnych źródeł potwierdza, że Nintendo Switch Mini (i może jeszcze jedna, mocniejsza od pierwowzoru wersja konsoli) jest w produkcji. Po pierwsze, dostawca podzespołów potwierdził ostatnio nadzwyczajne potrzeby Nintendo. A po drugie, są już firmy produkujące akcesoria, które już szykują się na nową konsolę (a może konsole?).
"Wyznaczy nowe standardy w gatunku gier RPG, oferując niezwykle bogatą narrację połączoną z niezrównaną wolnością wyborów, niepowierzchownych i przejmujących towarzyszy podróży oraz zapadające w pamięć potyczki" - Drodzy Państwo, niniejszym zapowiedziano Baldur's Gate III. A że bierze się za to Larian Studios opromienione Divinity: Original Sin 2 - to mamy spore nadzieje...

... a premiera jakoby już w listopadzie tego roku. Bo Baldurs Gate III ma być jednym z tytułów startowych nowej usługi streamingowej Google Stadia. Której start w wybranych 14 krajach świata (bez Polski) zaplanowano właśnie na późną jesień. I na liście tytułów startowych widnieje oczywiście Baldurs Gate III.

Strzelanka w uniwersum Starcrafta na silniku Overwatch... Jeżeli właśnie zyskaliśmy Twoje zainteresowanie, to radzimy spokojnie usiąść. Bo ten projekt, pod kodową nazwą Ares, po dwóch latach wstępnych prac Blizzard niniejszym... skasował. Studio ma się skupić nad Diablo 4 oraz Overwatch 2 i tam oddelegowało pracowników dłubiących nad Aresem.

A propos strzelanek: powstanie następca legendarnego shoot'em up-a (lecimy samolocikiem/kosmolotem w prawo/w górę i niszczymy wszystko na swojej drodze), znanego jeszcze z czasów ZX Spectrum i Commodore. R-Type Final 2 ufundowano w internecie w niespełna dwa dni.

A to się porobiło: bardzo znany loot-shooter, Destiny 2 przechodzi na model free-to-play. Dokładnie 17 września na platformie Steam będzie do pobrania Destiny 2: New Light. W zawartości pierwszy rok gry - a na zachętę do pierwszych zakupów gdy produkcję ściągniemy za darmo, także 17 września zadebiutuje DLC Shadowkeep. Według znanych obecnie planów, twórcy będą wspierać Destiny 2 przynajmniej przez kolejny rok.

Rozróżnienie tych gatunków bywa kłopotliwe, a pomyłki, także w branżowej prasie częste. Oto bowiem seria SLASHERÓW (chociaż z prostą stosunkowo mechaniką pojedynków), wzbogaci się o nowy tytuł, czyli Darksiders Genesis. I to już będzie HACK'N'SLASH czyli pojedynki pokazane klasycznie, izometrycznie, niczym w Diablo.

Przy okazji - jeżeli kupiliście Diablo ("jedynkę") w GOG.com (to obecnie jedyne legalne źródło dla tego klasyka), to może zwróciliście uwagę, że macie już też dodatek Diablo: Hellfire. Pojawił się niniejszym w sklepie, jest wliczony w cenę "podstawki".

Retro konsola SEGA Mega Drive Mini oficjalnie dostępna w Polsce. Dystrybuować ją będzie rodzimy wydawca gier SEGI czyli firma Cenega. W ofercie odnowiony retro-sprzęt z wgranymi do systemu 42. klasycznymi grami. Cena na razie nie jest znana, premiera 19 września.

Rynek retro-konsol, przypomnijmy, mocno "rozbujało" Nintendo z ich hitowymi wznowieniami kultowych sprzętów. Ale już na przykład Sony z PlayStation Classic zaliczyło jedynie średni wynik. I cena spada, więc jeżeli chcecie kupić sprzęt z wgranymi 20. klasykami ery PlayStation One, to obecnie cena za tę przyjemność wynosi nieco ponad 100 złotych - i to nam się podoba.

Już za chwileczkę, już za momencik odbędą się (wciąż jeszcze) ważne targi E3 w USA. Oczywiście, jak to bywa przy tej okazji, gracze czekają na "bomby", czyli ujawnianie zupełnie nowych projektów. I taki na przykład Ubisoft, według pogłosek, ma pokazać dwie zupełnie nowe produkcje. Jedna ma być kooperacyjną kosmiczną strzelanką, a druga, hmm, przygodową grą akcji a'la słynna seria Zelda.

A Watch Dogs 3 - czy raczej Watch Dogs Legion - to już i tak "wyciekło". Wiadomo, że w kolejnej odsłonie dobrej serii gier z otwartym światem odwiedzimy Londyn. W grze, w której hakujemy systemy bezpieczeństwa miasta, na przykład monitoring - to miasto nadaje się idealnie. A rewolucją ma być system rekrutowania postaci niezależnych... i przejmowania nad nimi kontroli przez gracza.

O rany - to informacja z ostatniej chwili - mamy nowy "wyciek" ze stajni Ubi: otóż ktoś umieścił w sieci grafikę z gry Roller Champions - czyli połączenia rolek i piłki ręcznej. Czy to jeszcze jedna gra Francuzów szykowana na E3. A co z tymi wspominanymi wcześniej dwoma produkcjami? Czy owe Roller Champions jest jedną z nich?

Przed E3 "wyciekło" także Gears 5, czyli kolejna odsłona słynnej serii strzelanek ekskluzywnej dla Xboxa i PC. Microsoft oficjalnie potwierdził jeszcze majowe pogłoski, umieścił stosowną grafikę na swoim profilu - więc czekamy na oficjalny pokaz rozgrywki już dosłownie na dniach.

Nowy silnik graficzny, nowa-stara nazwa Modern Warfare - no i wraca porzucony ostatnio tryb dla jednego gracza. Ale jeżeli liczyliście, że w nowym Call of Duty "zatopicie się" w długiej opowieści - to nie liczcie na to. Oczywiście prace jeszcze trwają, ale ogólnie twórcy informują o "standardowym" dla serii czasie trwania kampanii. Czyli z jakieś w porywach do 10 godzin maks.

I chociaż sieciowe "gry-usługi" opanowują świat to, jak przekonuje szefostwo Sony, długie, oparte o historię wciągające gry dla jednego gracza nigdy nie osiągały większych sukcesów. Więc firma bynajmniej z nich nie zrezygnuje. Wiemy już o powstających Death Stranding, Ghost of Tsushima oraz The Last of Us: Part II - ciekawe, co jeszcze szykują?

Nowe "poksy" oficjalnie zapowiedziane. Oczywiście, w pewnym sensie w ogóle nie jest to zaskakujące, skoro na hitowej konsoli Nintendo Switch jeszcze żadnej "dużej" odsłony serii nie było. Ale po latach na przenośnym 3DS-ie, oczywiście było to nieuniknione. Więc mamy Pokemon Sword/Shield (tradycyjnie dwie gry z nieco innym zestawem stworków, w nowej krainie) zapowiedziane na listopad.
Ubisoft ujawnia Ghost Recon: Breakpoint. O tym, że coś jest na rzeczy, gracze odkryli już wcześniej. Twórcy zakamuflowali parę wiadomości na ten temat w poprzedniej grze serii czyli Wildlands. Tak jak we wspomnianej grze, Breakpoint rozegra się w realiach naprawdę ładnie wyglądającej wyspy, będzie zła korporacja, gra w kooperacji (także solo) i pewnie mnóstwo dodatkowej, płatnej zawartości...
I poniekąd macie odpowiedź, dlaczego nie powstanie kontynuacja pięknej, artystycznej gry. Child of Light 2 nie będzie, bo nie da się z tego konceptu zrobić gry-usługi. W dodatku ostatnio szef Ubisoftu stwierdził, że wspaniały silnik graficzny UbiArt na razie jego firma odkłada na bok. Także cieszcie się z nowego Ghost Recon, Assassin's Creed z "gazylionem" mikrotransakcji, cieszcie się...

Najnowsza odsłona serii Call of Duty, bo naturalnie premiera w tym roku jest pewna i w przyszłym, i w przyszłym... i tym razem będzie to Modern Warfare 4. Dla porządku wyjaśnijmy, że markę rozwija kilka zespołów jednocześnie i mamy tu kilka "pod serii" - w klimatach II wojny światowej, współczesnej wojny, wojny wywiadów, wojny futurystycznej. I zgadywanka co roku dotyczy właściwie właśnie tylko kwestii, co dostaniemy tym razem. No więc w 2019 roku podobno współczesną wojnę.

"Przegląd premier zaplanowanych na 2019 rok" - to brzmi bardzo dobrze, czyż nie? Takie plany na czerwcowe E3 ma Nintendo. Oczywiście wszyscy czekają na jakieś nowe zapowiedzi, a jak będzie, trzeba jeszcze poczekać. Jedno jest pewne - nie pokażą żadnej nowej wersji konsoli Nintendo Switch (o jej przygotowywaniu się plotkuje).

Długo było cicho o tej grze, ale właśnie pokazano nowy trailer, w którym widać też urywki rozgrywki. I doprawdy Final Fantasy VII Remake prezentuje się bardzo interesująco. Chociaż, to już nie będzie turowa walka, a bardziej RPG akcji. Więcej mamy dowiedzieć się na E3. Ciekawe, czy dalej mowa o grze wypuszczanej w odcinkach, bo były wcześniej takie doniesienia.

Aha - na E3 zobaczymy też nową odsłonę serii Need for Speed. Zręcznościowa do bólu seria ścigałek miała swoje wzloty, ale ostatnie odsłony, chociaż fajne, rynku nie zawojowały. W najnowszej, podobno, znowu będzie dużo pościgów, ucieczek przed policją. A Electronic Arts ma bardzo skromne wymagania sprzedażowe, bo "jedynie" 4 miliony usatysfakcjonują korporację.

A na przykład Star Wars Jedi: Fallen Order według planów EA przedstawionych inwestorom, musi sprzedać się na dwa razy wyższym poziomie. 8 milionów kopii jest oczywiście możliwe, o ile dostaniemy świetną grę. Dla jednego gracza - to ważne, bez rozgrywki sieciowej, loot boxów i bez innych "usług". Tytuł przygotowuje ekipa odpowiedzialna za Titanfall 2 i Apex Legends.

"Elektronicy" to się w ogóle "nie szczypią w tańcu". Zakładana sprzedaż Anthem to było 6 milionów kopii. I się podobno nie udało. Więc pojawia się pytanie - co dalej z tą sieciową grą? Szef EA zapewnia, że "dalej w nią wierzą" i Anthem ma być dalej rozwijane. Hmm, a ledwo tydzień temu informowano, że BioWare przerzuca wszystkie siły na tworzenie Dragon Age 4.

Zachwycacie się (chociaż, czy to właściwe określenie?) ekstra-brutalnymi ciosami "Fatality" w Mortal Kombat 11? Cóż, ich twórcy to się raczej nie "zachwycają". Bo żeby je przygotować, potrzebne były inspiracje - sceny prawdziwych morderstw, zabijania zwierząt w rzeźni... Efekt jest taki, że niektórzy pracownicy studia leczą się u psychiatrów z zespołu stresu pourazowego.

Powstaje sieciowa gra Predator: Hunting Grounds. Legendarny łowca z filmów - wcieli się w niego jeden gracz - kontra drużyna, która chce go dopaść. Czyli będzie to asymetryczna gra kooperacyjna. No i od razu przypomina się klapa opartego o podobne założenia Evolve. Więc gracze mogą mieć tylko nadzieję, że twórcy gry o Predatorze "odrobili zadanie domowe" i ustrzegą się błędów tamtej produkcji.

Mało "ko-opów"? - to proszę bardzo, jeszcze jeden: Remnant: From the Ashes zaoferuje zespołową walkę o przetrwanie w pustoszonym przez ogromne bestie świecie. Pracuje nad tą grą zespół odpowiedzialny za Darksiders 3, widać to po charakterystycznym, lekko komiksowym stylu graficznym. Czekamy na szczegóły.

To był bardzo udany debiut. Tak bardzo, że serwery miały przejściowe problemy. MORDHAU to sieciowa "rąbanka" i to właściwie dosłownie, bo chodzi o pojedynki w klimatach średniowiecza. Pół miliona kopii już "zeszło", jednocześnie na serwerach bawi się nawet 60 tysięcy osób. To znaczy, jak już działają, ale naturalnie twórcy obiecują poprawę ich działania.

Nie będzie Until Dawn 2. "Jedynka" okazała się udanym filmowym horrorem, czyli de facto prostą przygodówką-symulatorem chodzenia. Dlaczego nie doczeka się kontynuacji? Wszystko przez te jakże przez graczy kochane wybory. W "jedynce" mógł zginąć chyba każdy z bohaterów, więc planując "dwójkę" twórcy musieliby wziąć pod uwagę za dużo zmiennych. A nie chcą grzebać nam w "sejwach". I przygotowują oparte na podobnej rozgrywce The Dark Pictures: Man of Medan.

O tym tytule to właściwie powinniśmy mówić w dziale Stare, ale jare, ale skoro klasyczna strzelanka z widokiem z pierwszej osoby właśnie doczekała się "nowej" wersji... Blood: Fresh Supply, czyli dostosowana do współczesnych systemów wersja pojawiła się w cyfrowej dystrybucji. Chociaż, oczywiście, rozgrywka jest dokładnie tak samo rozpikselowana jak kiedyś.

Gry co prawda jeszcze nie ma - ale możecie kupić sobie koszulki, plakaty, skarpetki czy figurki z nią związane (a o sklepie CD Projekt RED mówimy w dziale "Gramy po polsku"). Mowa o wielce wyczekiwanej, pierwszej "na swoim" produkcji Hideo Kojimy - Death Stranding. Twórca serii Metal Gear na razie jednak, zamiast zaprezentować jakiś fragment rozgrywki, to zapowiedział sprzedaż zegarków. Ceny na razie nie znamy, ale patrząc na ceny innych gadżetów, tanio nie będzie.

The Protecting Children from Abusive Games Act czyli "Ustawa o ochronie dzieci przed agresywnymi grami” - takie pomysły mają w USA. Przynajmniej tym razem nie chodzi o jakieś wydumane tezy "obrońców moralności", a o zakaz mikropłatności "pay-2-win" i loot boxów. Projekt wspomnianej ustawy złożył senator USA Josh Hawley. I w tym momencie to tylko projekt.

Na koniec coś ku pokrzepieniu serc. Po sukcesie Xbox Adaptive Controller, czyli kontrolera przystosowanego dla potrzeb osób niepełnosprawnych, Microsoft patentuje nowe rozwiązanie - przystawkę montowaną o dołu na pada, która przetworzy komunikaty z gry na alfabet Braille'a. Czyli osoby niedowidzące, z dysfunkcjami widzenia, będą miały szansę, aby lepiej radzić sobie w czasie zabawy.
1234567