Trochę Kultury
Radio SzczecinRadio Szczecin » Trochę Kultury
Artur Ruciński, commons.wikimedia.org. Fot. [Jarosław Kruk]
Artur Ruciński, commons.wikimedia.org. Fot. [Jarosław Kruk]
Artur Ruciński - solista piątkowego koncertu (14.02.2020) Filharmonii w Szczecinie należy do elitarnej grupy piętnastu polskich śpiewaków zatrudnionych od końca XIX wieku w nowojorskiej Metropolitan Opera. Baryton oklaskiwany jest także w najbardziej prestiżowych teatrach operowych świata, do których należą m.in. Theatre des Champs-Elysees i Opera Bastille w Paryżu, Teatro Liceu w Barcelonie, Bayerische Staatoper w Monachium, La Scala w Mediolanie i Teatro la Fenice w Wenecji. Po szczecińskim koncercie z artystą spotkała się Dorota Zamolska.
Pier Giorgio Morandi – dyrygent. Fot. [Archiwum Artysty]
Pier Giorgio Morandi – dyrygent. Fot. [Archiwum Artysty]
Słynne arie operowe Piotra Czajkowskiego, Stanisława Moniuszki, Pietro Mascagniego, Giacomo Pucciniego i Giuseppe Verdiego w Filharmonii im. Mieczysława Karłowicza brawurowo wykonał słynny bas baryton Artur Ruciński. Szczecińskich symfoników poprowadził jeden z najwybitniejszych dyrygentów operowych świata Pier Giorgio Morandi. Artystę oklaskiwano m.in. w mediolańskiej La Scali, nowojorskiej Metropolitan Opera i londyńskiej Covent Garden. W tym sezonie Morandi wystąpi jeszcze w Sydney i Nowym Jorku. Na piątkowym koncercie (14.02.2020) wśród licznie zgromadzonej publiczności była także Dorota Zamolska.
fot. [Wikipedia]
fot. [Wikipedia]
Nie żyje Jerzy Gruza, reżyser teatralny i telewizyjny, twórca wielu filmów, widowisk, programów telewizyjnych i seriali. Przez wiele lat był związany z TVP. Na przełomie 80. i 90 lat był dyrektorem Teatru Muzycznego w Gdyni. Reżyserował słynnego „Skrzypka na dachu", spektakle: „Jesus Christ Super Star", „Les Miserables" i "Człowieka z La Manczy". Tworzył znakomite seriale: „Wojna domowa", „Czterdziestolatek", „Tygrysy Europy" oraz filmy fabularne, przede wszystkim komedie: „Dzięcioł", „Motylem jestem", ale i dramaty psychologiczne: „Przeprowadzka" z Wojciechem Pszoniakiem w roli głównej, „Noc poślubna w biały dzień" z Wiesławem Gołasem. Warto wspomnieć o szczecińskim epizodzie z życia Jerzego Gruzy. Przełom 1979 i 1980 roku. W Polsce puste sklepowe półki i szarzyzna codzienności. A dwaj panowie reżyserzy: Jerzy Gruza właśnie i Jacek Bromski proponują kolorową, roztańczoną baśń i budują inny świat... w Szczecinie.
Bo to właśnie w naszym mieście kręcono "Alicję" - polsko-belgijsko-brytyjski film muzyczny na podstawie "Alicji w Krainie Czarów" Lewisa Carrolla. Kawiarnia Duet, pl. Zamenhofa z kawałkiem Jagiellońskiej i Bogusława to główne miejsca akcji.
Do rozmowy o Jerzym Gruzie Agata Rokicka zaprosiła aktora, Wiktora Zborowskiego, który z reżyserem spotkał się po raz pierwszy na planie jednego z odcinków serialu "Czterdziestolatek".
fot. [Materiały prasowe]
fot. [Materiały prasowe]
Monika Szymanik, znana z instagramowego profilu kamienica_w_lesie, od półtora roku chodzi z aparatem fotograficznym w telefonie i robi zdjęcia starych kamienic, zabytków, budynków, które mają duszę. Wydała album pod tytułem "Kamienica w lesie. Instagramowe wędrówki szczecinianki". To publikacja wyjątkowa bowiem pani Monika pokazuje Szczecin tak, jak nikt inny go wcześniej nie pokazywał. Fotografuje chętnie miejsca zapomniane i zniszczone, takie na które nie zwracamy uwagi. W jej aparacie wyglądają niezwykle, pięknie i magicznie. Swoja pasją i książką dzieliła się niedawno w "ProMediach" na spotkaniu autorskim. Była tam Małgorzata Frymus.

fot. [organizatorzy]
fot. [organizatorzy]
Studio Teatr, działające od lat w Szczecinie, zaprosiło na swój najnowszy spektakl poświęcony pamięci Powstańca Warszawskiego, żołnierza II obwodu Żoliborz, Warszawskiego okręgu Armii Krajowej - zgrupowanie "Żmija" - porucznika Józefa Zdzisława Mirońskiego, pseudonim WRZOS. Młodzież licealna i studenci recytowali fragmenty tekstów Anny Kamieńskiej, Kazimierza Wierzyńskiego, Krzysztofa Kamila Baczyńskiego i Zbigniewa Herberta. Całość nosi tytuł "Ten rzeczy niepokój".
fot. [zamek.szczecin.pl]
fot. [zamek.szczecin.pl]
Poezja daje wolność, poezja jest oddechem - przekonuje w rozmowie Michał Józef Kawecki, twórca i gospodarz Szczecińskiego Salonu Poezji, który odbywa się w Zamku Książąt Pomorskich od kilkunastu lat. Na spotkania zapraszani są wybitni aktorzy scen polskich, którzy recytują wiersze ulubionych poetów. Gośćmi w szczecińskim salonie byli w ostatnim roku Olgierd Łukaszewicz, Zbigniew Wardejn, a ostatnio Magdalena Zawadzka deklamująca wiersze m.in. Julii Hartwig czy Wisławy Szymborskiej.
Magdalena Zawadzka jest absolwentką warszawskiej PWST (1966). Debiutowała jednak już w 1962 roku w filmie "Spotkanie w Bajce". Potem przyszły role w takich obrazach, jak "Rozwodów nie będzie", "Wojna domowa", "Sublokator", "Pieczone gołąbki", a nade wszystko "Pan Wołodyjowski" i serial "Przygody Pana Michała". Rola Baśki Wołodyjowskiej przyniosła aktorce ogromną popularność i sympatię widzów, które pogłębiły jej role w Teatrze TV.